12/04/2026
Tragiczne wydarzenia w Bystrzycy Kłodzkiej poruszyły całe środowisko strzeleckie - widać to najwyraźniej po efektach zbiórki na ochronę prawną dla broniącego się człowieka, którego bandyci zmusili do sięgnięcia po ostateczne środki obrony w obliczu zagrożenia zdrowia i życia...
Nachodzi mnie jednak myśl, że ten piękny zryw solidarności jest jedynie jednorazową akcją, która - mam wielką nadzieję - pozwoli skutecznie oddalić prokuratorskie zarzuty wobec ofiary tej sytuacji, ale w dłuższej perspektywie zmieni niewiele...
Dlatego pragnę zapytać i poprosić o zdanie wszystkich czytających: czy nie byłby już czas, aby powołać do życia jakieś ogólnopolskie stowarzyszenie posiadaczy broni? Stowarzyszenie, które mogłoby w takich sytuacjach reagować natychmiast, wynajmując najlepszych prawników i otaczając opieką od pierwszej chwili?
Jest nas już w Polsce kilkaset tysięcy - to olbrzymia siła, która - jeśli się zjednoczy i będzie mówić jednym głosem - może mieć realny i poważny wpływ nie tylko w tak ekstremalnych sprawach, ale przede wszystkim - w stanowieniu prawa, które wreszcie stałoby po stronie ofiary napaści...
Stowarzyszenie takie mogłoby też skutecznie dać odpór zakusom wszelkiej maści kieszonkowym partyjkom, które w imię populistycznych idei i utrzymania się ponad progiem wyborczym obrały sobie za cel środowisko strzeleckie.
Jest pośród nas wielu mądrych i wykształconych ludzi: adwokatów, lekarzy, inżynierów... Gdyby zechcieli choćby yrochę czasu poświęcić dla takiego stowarzyszenia - całą pewnością szybko moglobyśmy liczyć na pozytywne skutki jedności i wspólnego działania.
Nie w tym rzecz, by tworzyć jakąkolwiek opozycję wobec klubów, stowarzyszeń, organizacji i związków sportowych - ale właśnie by się zjednoczyć i wspólnie... Choćby teraz - wysłać do Bystrzycy Kłodzkiej armię prawników, którzy w ciągu 5 minut wyciągną zza krat ofiarę przestępstwa...