07/06/2025
Lizzard XVI - Czechy 2025
Kolejny raz nasz Chrupkowóz zawiózł nas na event organizowany przez AIRSOFTWARS - Operace Lizzard XVI. / Operation Lizzard XVI.
Niestety tym razem troszke krytyczniej niż poprzednim razem.
Był to nasz 4 raz na Lizzardzie, a piąty na zlocie od Airsoftwars. Z poprzednich edycji na których byliśmy(2020,21,23) wynieśliśmy przekonanie że jest to zlot skierowany scenariusze pod częste wymiany kompozytu. Jak to mawiamy w kuluarach, zlot na który zawsze weźmiesz za mało kulek.
Z takim samym nastawieniem spakowaliśmy Chrupka i wyruszylismy w prawie 500km podróż. Nasze 30-letnie auto dało rade na A4 spalając tylko 17L/100 :D
Zostaliśmy przypisani do plutonu "międzynarodowego" razem z Chorwatami, Słoweńcami, Węgrami oraz Włochami.
Na miejscu okazało się że zostaliśmy przepisani do grupy 20 osobowej piechoty jako wsparcie z autem.
Od początku scenariusza nasze zadania polegały na zabezpieczaniu punktów oraz ewentualnym odparciu ataków - tutaj z czystym sercem moge powiedzieć że przez pierwsze 24h spotkaliśmy tylko 10 osobową grupe talibów którą przez przypadek rozgromiliśmy (rozbiegli sie jak prusaki ) :D
Nocna gra skończyła sie na 5-cio godzinnym spacerze po lesie z optoelektroniką-super. Następnego dnia pozostałe ekipy z którymi sie spotkalismy pytały czy tak samo jak oni, walczyliśmy z niewidzialnym wrogiem.
Kolejnego dnia wpadliśmy w typową pułapke przy bazie afganów, czechów polegającą na krzykach z bólu i "zatrzymywaniu gry" w trakcie konfrontacji. Jako że zawsze staramy sie grać fair-play bez względu o kraj, poglądy i narodowść, zatrzymalismy gre w trakcie zdecydowanej dominacji nad przeciwnikiem, by wyjaśnić niejasności. Tutaj, kolejny raz niestety, przeciwnicy postanowili popłakać nad bólem kulek, oraz w tym samym momencie, inna zaprzyjazniona ekipa zajechala nad droge i z markera paintbolowego "odstrzeliła" Chrupka. TAK, to wszystko wydarzyło sie w trakcie tak zwanego "game stop".
Czy mogliśmy protestować? tak, ale afganscy koledzy byli zbyt pijani by zrozumieć swój błąd.
Czy mam informacje że to zdarzyło sie ponownie? tak, ISAF HQ przekazał mi informacje że taka sama sytuacja wydarzyła pare godzin po naszym incydencie.
W tym miejscu pozdrawiam tą czeską ekipe ze skrzyżowania, o ile już wytrzeźwieli i i zrozumieli że airsoft to nie ustawki na pięsci 70 vs 70.
Mógłbym jeszcze opisywać nasze przygody, jednak patrząc przez pryzmat poprzednich zlotów pod szyldem "Lizzard" oczekiwaliśmy jako Recon Krakow, wiecej wyjazdow w ktorych mieli bysmy okazje do aktywnej wymiany ognia z przeciwnikiem. W naszym przypadku do tego doszło, musieliśmy przerwać zadania z bazy i jechać w przypadkowe miejsca by zrobić troche bałaganu ( co nam sie pare razy udało :D )
Niemniej jednak, gdyby nie fakt że dowództwo naszego plutonu umarło zaraz po starcie, nasze zadania za nic nie mialy wspolnego ze strzelaniem do wroga, że dopiero po udostępnionych zdjęciach dowiadujemy się że tyle było przeciwników, to zlot naprawde uważamy za udany :D !!
Tyle w temacie,
pozdrawiamy serdecznie,
MRT 4055 A-Det też tam byli z nami!