31/07/2026
Na bardzo długich drogach kluczowym czynnikiem staje się czas! Myśląc o takich wspinaczkach, warto szukać każdej jej możliwej oszczędności – działać symultanicznie, nie pomijać ruchów, lecz ko je usprawniać i optymalizować, a przede wszystkim wyrabiać dobre mechanizmy działania.
Każda operacja przekłada się na zysk lub stratę czasu.
Dla przykładu – prowadzenie każdego wyciągu na zmianę często oznacza niepotrzebną stratę. Na każdym stanowisku trzeba przekazać partnerowi niewykorzystany sprzęt do prowadzenia, a bywa, że jest to nawet połowa całego zestawu. Na drodze liczącej 15 wyciągów daje to nawet około 20 minut straty.
Taktycznie również nie jest to najlepsze rozwiązanie. Drugi wspinacz szybko pokonuje wyciąg na drugiego, dociera zmęczony na stanowisko i od razu musi ruszać w trudniejszy teren, przez co wspina się wolniej i ponownie traci czas. Tymczasem pierwszy prowadzący może na stanowisku asekurując sprawdzić dalszy przebieg drogi, nawodnić się, coś zjeść i przygotować do kolejnych wyciągów – wszystko to przekłada się na kolejne minuty zysku.
Znacznie lepiej jest prowadzić 3–4 wyciągi z rzędu, a zmianę zrobić na łatwiejszym odcinku. Dzięki temu nowy prowadzący może spokojnie wejść w rytm na prostszym wyciągu, a następnie płynnie poprowadzić kolejne 2–3 wyciągi. Taka taktyka na drodze liczącej 15 wyciągów pozwala zaoszczędzić co najmniej godzinę. A gdzie szukać kolejnej?
Możliwości jest jeszcze wiele. Ogromne oszczędności czasu daje umiejętność wyszukiwania przebiegu drogi, zakładanie pewnej asekuracji( szczególnie w terenie łatwym) budowanie stanowisk, oraz wcześniej zaplanowana taktyka, przygotowanie się do drogi. Na straty czasowe dokłada się ciężki plecak, komunikacja w zespole, obserwacja warunków, terenu i partnerów czy innych zespołów itd.
To nic innego jak skuteczne zarządzanie ryzykiem.
Na filmie dobrze widać, że gdy prowadzący układa na sobie zebrany sprzęt, asekurant w tym samym czasie prawidłowo układa linę. Obie czynności wykonywane są równocześnie, dzięki czemu nie powstają niepotrzebne straty czasu.
Nawyk powolnego wspinania lub brak odpowiednich umiejętności może okazać się fatalny w skutkach na drogach dlugich. Inne zespoły będą Was wyprzedzać, mogą zrzucać na Was kamienie, dopadnie Was popołudniowa burza albo zmrok. A po ciemku znacznie trudniej odnaleźć przebieg drogi, stanowiska czy linię zejścia. A„Kibel” w ścianie jest romantyczny tylko z perspektywy ciepłego fotela.
Bądź gotowy na Big Wall – wspinaj się sprawnie, myśl taktycznie.