20/03/2026
W pozycji Sirszasany należy wciągnąć i napiąć dolną część brzucha oraz odbyt - innymi słowy, należy zastosować mula bandhę.
Całe ciało musi pozostać w pozycji wyprostowanej, przy czym należy wykonywać głęboki wdech i wydech.
Osobiście z doświadczenia wiem, że bardzo łatwo o tym zapomnieć, bo jesteśmy odwróceni, wiele się dzieje i trzeba jeszcze utrzymać tę bandhę. Na dodatek najlepiej wykonywać tę asanę na końcu praktyki (nie na początku - to jest ważne), kiedy ktoś może być już np. zmęczony.
Pomaga mi w tym jedna rzecz, o której zawsze mówię na zajęciach, na które zapraszam
Ważne jest jeszcze to, że cały ciężar ciała powinien spoczywać na przedramionach, a nie na głowie łopatki w depresji. Choć niektórzy nauczają zupełnie odwrotnie, np. Iyengar, to na własnym doświadczeniu zdecydowanie obstaję przy tej wersji.
Tłumaczone jest to w ten sposób, że gdy ktoś stoi na głowie, obieg krwi tłoczonej z serca do pozostałych części ciała zostaje zablokowany. Krew w ten sposób nie dotrze do subtelnych nadi znajdujących się na szczycie głowy, bo głowa jest mocno oparta o podłogę. W momencie, gdy ktoś wychodzi z tej pozycji, szybko napływająca krew może uszkodzić subtelne nadi.
Nadi to subtelne kanały energetyczne, które dostarczają pranę do każdej części naszego ciała. Tak naprawdę, czy ktoś w to wierzy, czy nie zawsze może sprawdzić. A jeśli to fakt, o którym mówią starożytne przekazy, to szkoda byłoby uszkodzić, powiedzmy, najważniejszą część naszego ciała.
A zatem warto o tym pamiętać.
Wracając jeszcze do tego, że nie powinno się wykonywać stania na głowie na początku praktyki - no chyba że ktoś wcześniej wykonał inne aktywności w ciągu dnia, wtedy zmienia to postać rzeczy. Tłumaczenie, dlaczego tak jest, jest naprawdę skomplikowane i zakrawa o ajurwedę. Oba te przypadki przerabiałem i coś w tym jest
Powodzenia.
mniej