15/08/2026
Najlepszy przykład dla naszych dzieci
Wysyłamy nasze dzieci na różne zajęcia sportowe. Chcemy, żeby były wysportowane, miały więcej ruchu, były zdrowsze i spędzały mniej czasu przed komputerem czy telefonem. I to jest świetne.
Ale warto zadać sobie jedno pytanie: jaki przykład my sami dajemy naszym dzieciom?
Czy również potrafimy zrezygnować z części naszych codziennych przyjemności i znaleźć czas na ruch? Pobiegać, pojeździć na rowerze, pójść na długi spacer czy po prostu aktywnie spędzić czas z rodziną?
Nasze dzieci są w dużej mierze naszym odbiciem. Tak jak uczą się od nas mycia zębów, chodzenia czy mówienia, tak samo obserwują nasze codzienne zachowania i przejmują nasze nawyki.
Często widzimy nawet małe dzieci wpatrzone w ekrany telefonów. Ale skąd wiedzą, że telefon jest czymś, na co warto patrzeć? Widzą nas. Widzą, że sami korzystamy z telefonu podczas posiłku, rozmowy czy wspólnego czasu.
A teraz wyobraźmy sobie coś innego.
Jeżeli od najmłodszych lat dziecko codziennie widziałoby, że mama lub tata o 6:30 wychodzą na 15-minutowy trening, wieczorem robią kilka ćwiczeń w domu, jadą na rowerze albo idą na spacer, z czasem mogłoby uznać aktywność fizyczną za naturalną i ważną część życia.
Tak samo jak jedzenie, picie czy mycie zębów.
Nie chodzi o to, żeby być idealnym rodzicem czy codziennie wykonywać ciężkie treningi. Chodzi o pokazanie dziecku, że ruch jest normalną częścią naszego życia.
W Norwegii dane pokazują, że aktywność fizyczna jest bardzo powszechna. Według Statistics Norway w 2024 roku 87% osób w wieku 16 lat i więcej deklarowało, że ćwiczyło lub uprawiało rekreację.
To nie przypadek, że aktywność fizyczna może stać się tam elementem codziennego stylu życia.
Jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci były aktywne, zdrowe i sprawne, nie wystarczy zapisać je na trening. Musimy również pokazać im własnym przykładem, że ruch jest ważny.
Bo dzieci nie tylko słuchają tego, co mówimy.
Przede wszystkim obserwują to, co robimy.
Dlatego zanim powiemy dziecku:
„Odłóż telefon i idź się poruszać”,
zadajmy sobie pytanie:
„A kiedy ostatnio moje dziecko widziało, że ja sam wybieram ruch zamiast telefonu?”