01/09/2026
‼️𝙳𝚄𝙱𝙻𝙴𝚃 𝙿𝚄𝙻𝙽𝙰𝚁𝙰, 𝙳𝚁𝚄𝙶𝙰 𝚆𝚈𝙶𝚁𝙰𝙽𝙰‼️
Karpaty Klimkówka3️⃣:0️⃣Tęcza Zręcin
⚽[1:0] Pulnar
⚽[2:0] Pulnar
⚽[3:0] Puchalik
👥Marszał, Lenik, Garbowski, Walus J., Bolanowski, Penar M., Penar A., Pulnar, Kielar, Kilar P., Gryzowski
57' Waliszko za Penar A.
62' Hawrot za Penar M.
76' Wiernasz za Kilar P.
82' Frydrych za Kielar
85' Penar P. za Walus J.
86' Puchalik za Pulnar
86' Parylak za Gryzowski
Już w pierwszym kwadransie byliśmy świadkami kilku ciekawych wydarzeń, a po świetnej okazji jednych, drudzy odpowiadali tym samym. Skrzydłowy gości z rzutu wolnego trafił w górną siatkę bramki, Kilar P. minimalnie chybił z 10m, po mocnym strzale pomocnika uratowała nas poprzeczka, po ładnych próbach zza pola karnego kapitana Tęczy oraz Penara M. piłka nieznacznie mijała cel, po strzale Penara A. z rzutu wolnego “błysnął” golkiper, aż w końcu w 14’ do siatki trafił Gryzowski, ale gol nie został uznany, bo liniowy dopatrzył się spalonego. Po “szalonym” pierwszym kwadransie, wraz z upływem kolejnych minut delikatną optyczną przewagę zaczęli osiągać gospodarze, aczkolwiek na kolejną okazję, która mogła zakończyć się golem przyszło nam trochę poczekać, a mianowicie do 26’, kiedy to ładny, płaski strzał z 17m oddał Penar M., ale świetnie końcami palców interweniował bramkarz. W międzyczasie dwie nie aż tak bardzo niecelne próby zza pola karnego zanotował też aktywny Pulnar, w 30’ przed doskonałą szansą stanął Kilar P., ale z 10m trafił w słupek, a w ostatniej akcji, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego efektowną główkę Gryzowskiego z bliskiej odległości, w jeszcze lepszym stylu obronił golkiper.
W związku z powyższym pierwsza, bardzo ciekawa odsłona, pomimo prób z obu stron zakończyła się bezbramkowym remisem, ale już na początku drugiej wynik spotkania strzałem z kilkunastu metrów otworzył Pulnar. Od tego momentu sporo działo się głównie w środku pola, a sporą ilość czasu stanowiły też stałe fragmenty wykonywane zarówno przez jednych jak i drugich. To właśnie po nich o wyrównanie mogli pokusić się znów coraz bardziej aktywni i sprawiający nieco lepsze wrażenie przyjezdni. Najpierw ich zawodnik w dogodnej sytuacji główkował jednak obok celu, po świetnym strzale ich najlepszego strzelca z 30m piłka nieznacznie minęła “okienko”, a niepilnowany na 7m pomocnik kopnął futbolówkę tak, że ta zamiast w kierunku bramki, poszybowała w górę. Gdy wydawało się, że to goście są bliżsi szczęścia, ich plany na korzystny rezultat pokrzyżował Pulnar, który popisał się kapitalnym i zaskakującym lobem z 18m. Tak jak na początku, w końcówce też doświadczyliśmy niemałych emocji. Najpierw w dogodnej sytuacji skrzydłowy Zręcina kopnął obok słupka, a końcowy rezultat w doliczonym czasie ustalił Puchalik, któremu notabene chwilę wcześniej w sytuacji sam na sam nie udało się pokonać bramkarza. Dodatkowo tuż przed końcowym gwizdkiem wynik mógł podwyższyć jeszcze Waliszko, ale po jego strzale z kilkunastu metrów piłka poszybowała nad bramką.
Już przed rozpoczęciem spotkania w Klimkówce można było spodziewać się sporych emocji. Wszak naprzeciwko siebie miały stanąć - spadkowicz z klasy okręgowej oraz trzecia ekipa ubiegłego sezonu A-klasy gr. II.
Jak przewidywano - tak było i to w zasadzie od pierwszego, aż do ostatniego gwizdka.
Dość “gładkie” zwycięstwo Karpat nie przyszło im jednak tak łatwo. Nasi musieli zostawić kawał zdrowia na boisku, a ponadto należy też pochwalić ambitnych gości, którzy nie tylko pokazali się z przyzwoitej strony na boisku, ale także po spotkaniu, pozostawiając po sobie w przeznaczonej dla nich szatni wzorowy porządek.
📸 Na Spalonym