21/05/2026
♟️Pionkożercy on tour #44
Double czwórka4⃣4⃣ należy do mnie!
A w dzisiejszej relacji z Pionkożercowych wypadów pora na kontynuację szalonego weekendu spod posta #40. Otóż po szachotenisowych♟️🏓 zmaganiach, w niedzielę (chociaż wyjazd już w sobotę) przyszedł czas na zmagania i to całkiem dalekie zmagania.😎
📌Cel: Kętrzyn (województwo warmińsko-mazurskie).
Ktoś pewnie pomyśli pomyśli, że po co tak daleko i że chłop (ja) to jakiś szalony i świrnięty. No i w sumie miałby rację🤪
👌Ale po co właściwie tam? Ano województwo warmińsko mazurskie było ostatnim województwem, w którym jeszcze nie grałem turnieju szachowego. Stwierdziłem, że trzeba to zmienić i naszym celem stał się właśnie Kętrzyn, do którego dojazd był nieco szalony, ciekawy i pokomplikowany. Ale o tym właśnie teraz:
🗺Jastrzębie-Zdrój i Kętrzyn dzieli około 600 km, a my jak za starych czasów wybraliśmy się pociągiem i autobusem, no dobra właściwie to kilkoma pociągami🚈 i autobusami.🚌 Przestrzegam, że ten post będzie nieco dłuższy, ale póki mam wenę, why not?
👌Numero uno: dojazd autobusem🚌 linii 674 na dworzec autobusowy w Kato i punktualny odjazd o godzinie 20.17 (tu w sumie możemy rozpocząć liczenie czasu). Następnie 21.10 kolejny autobus, a tym razem był to flixbus do Warszawy Zachodniej🚌, który do celu przyjechał nawet wcześniej niż planował, bo w okolicach północy. I tu już dłuższa przerwa, mianowicie kolejny pociąg spodziewany był o 1.48. Więc poeksplorowaliśmy wszelakie czeluścia betonowej Warszawy Zachodniej, lecz poza kilkoma oddychającymi niesympatyczną wonią ludźmi😆, to największą atrakcją był ewidentnie McDonald's.
Wiecie jak herbatka☕ w zestawie z ciastkiem czekoladowym🍪 dobrze smakuje o godzinie 1.20?
taktyczna przerwa dla zagarnięcia Waszej atencji
🚈1.48 TLK 38170 Ustronie gotów do odjazdu! I tak przy ciuchcianiu naszej lokomotywy ruszyliśmy do kolejnego przystanku, którym była miejscowość Działdowo. Jak się później okazało, miejscowość ta już w województwie docelowym została przez nas przywitana około godziny 4 nad ranem⏰. Ale o czasie wszystko, czaaisz?
🚈Kolejny w kolejce był Regio 90611 do Olsztyna odjeżdżający o godzinie 4.22 właśnie z Działdowa. Przyjechał relikt przeszłości, czyli popularny kibelek😅 (w sensie typ pociągu, może jest tu jakiś fanatyk komunikacyjny?) Takim oto sposobem nieco przed godziną 6🌤 byliśmy w Olsztynie i pora na szybkie godzinne zwiedzanie tego miasta🏛. Szybki strzał po centrum i już ostatni przejazd przed nami: o 7.30 z olsztyńskiego dworca PekaEsu jakiś lokalny busik🚐 właśnie do Kętrzyna! Przy zamykających się oczach i całkiem przyjemnych dźwiękach 🎵VOX FM (tu powinna być wasza reklama!) o 9 godzinie dojechaliśmy do Kętrzyna!🥳
Szybka matematyka: blisko 13h i jesteśmy na turnieju szachowym, szybciuuutko🤩
🚶Po trzydziesto minutowym spacerze dotarliśmy na salę gry, gdzie odbywał się turniej szachów szybkich z okazji 80 Rocznicy Nadania Nazwy Miastu♟️. Szczerze mówiąc, po takich wojażach, nie miałem raczej oczekiwań co do mojej dyspozycji. Ale zanim o nich, to obowiązkowo muszę wspomnieć o tym jak turniej był zorganizowany, bo było to fajne doświadczenie! Tyle ciasta🍰 i słodyczy🍬 to ja chyba nigdzie nie widziałem dla uczestników, do tego swojska i rodzinna atmosfera sprawiły, że czułem się tam baaaardzo komfortowo🤩!
MKSz Hetman-Pionier Kętrzyn, wielkie brawa za organizację👏👏!
✅I co, pora na wyniki:
tutaj bym zaśpiewał mrożącą krew w żyłach melodię, ale szanuję Wasze uszy
🏆Ale wygrałem🥇 ten turniej z wynikiem 8/9🏆! Dodatkowo dopisałem do swojego rankingu nieco ponad ➕30 oczek FIDE dla szachów szybkich💪. Tak przyjemnie mi się grało, że aż nie wiem, z czego to mogło wynikać. Może ja zwyczajnie musiałbym jeździć na turnieje po 13h w jedną stronę?😅
✅Województwo warmińsko-mazurskie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i na pewno tam wrócę, jeśli nie na szachy, to na odkrywanie tej dziczy i pięknych przyrodniczo rejonów🏞
No to jeszcze pozostała droga do domu, tu już trochę mniej przesiadkowo, bo o 17.23 wyruszyliśmy do Olsztyna pociągiem🚈 TLK Biebrza, gdzie szybka przerwa na pickę z żabki/maka, a następnie 6-godzinna podróż do Krakowa pociągiem intercity. Brzmi chillowo, czyż nie?😆
Jakież było moje zdziwienie, jak do Krakowa dojechaliśmy 15 minut przed czasem❗, a stamtąd jeszcze tylko flixbus i już o 3 w nocy punktualnie zameldowaliśmy się na dworcu autobusowym w Katowicach.🥳
Także podsumowując, świetny wyjazd🔝, niezły challenge sobie wylosowałem, a do tego jeszcze nawet turniej wygrałem, to są dopiero jaja😆
🔹Link do kętrzyńskich zmagań przesyłam tutaj:
https://www.chessmanager.com/pl-pl/tournaments/5999050054434816/results/9
👇Jeśli przeczytałaś/eś to do końca, to napisz pleaska coś w komentarzu, niech się niesie!👇
🌐Dodatkowo planuję minivloga z tego wyjazdu na tiktoku bądź jutubach, jak tylko będę mieć czas na montaż tego wytworu. A przy okazji podeślę linka do Pionkożercowego tiktoka: https://www.tiktok.com/?lang=pl-PL
🤝Na koniec jeszcze chciałbym podziękować współuczestniczce tego wyjazdu, czyli mojej Mamie, z którą to często jeździliśmy tak za juniorskich czasów, więc to był świetny powrót do przeszłości🥰
Miłego czwartku Pionkożercy!👊