15/03/2020
Dookoła zielono, prawie wiosna, słoneczko pięknie grzeje. Zakładasz krótkie spodenki, strój rowerowy i idziesz pojeździć. Do lasu, z dala od ludzi. A po chwili zastanawiasz się czy dobrze robisz, bo przecież pandemia, wirus, . Od kilku dni czuję się jakbym grała w jakimś filmie. Przecież to niemożliwe, to mnie nie dotyczy. Żyję nadal swoim życiem, to gdzieś z dala ode mnie. Ile osób z Was ma podobnie? To wcale nie jest film, to dotyczy każdego z nas. To nasza rzeczywistość. To zamknięte granice, restauracje, baseny, pustki na ulicach. To lekarze pracujący w pocie czoła, pielęgniarki, ratownicy. To kasjerzy i kasjerki w sklepach, którzy muszą iść do pracy byśmy mieli makaron, ryż, papier toaletowy i drożdże. To kurierzy, którzy nie mając zabezpieczeń przed koronawirusem codziennie dowożą sprzęt medyczny do szpitali czy pizzę, bo nie chce Ci się gotować, a najbliższy McDonald jest zamknięty. To farmaceuci i technicy farmaceutyczni, do których przychodzą w pierwszej kolejności ludzie zasmarkani, z gorączką, lub Pani Jadzia, która w dobie pandemii nie może wytrzymać 2 tygodni bez podkładu do cery mieszanej lub Pan Janusz, który koniecznie musi kupić NeoMag Cardio i Halitomin, bo zamiast umyć zęby, to woli ssać tabletki z cynkiem, żeby mieć normalny zapach z ust. To cała masa innych ludzi, którzy codziennie idą do pracy by reszta społeczeństwa mogła w miarę normalnie funkcjonować. Bądźmy odpowiedzialni, wspierajmy się w tym trudnym czasie.