15/09/2026
10 maja 2026. Gdzie jedziemy? K rzuca pomysł - do Jasienicy Rosielnej, tam jest muzeum motoryzacji. I ja, odwieczny miłośnik klasycznej motoryzacji - trochę się na to skrzywiłem ;) "Znam ja takie muzea - dwie syreny, trzy maluchy, dwa duże fiaty, trzy polonezy, żuk, nysa, wartburg i jakiś mercedes - rzadki, beczka na przykład, jedyny taki od pasjonata ;) " - myślę sobie. Ale dobra, kontrpomysłu nie mam, co robić? Jeździć w kółko po rondzie dookoła JDK-u? ;) OK, jedziemy do Jasienicy Rosielnej. Przyjechaliśmy, weszliśmy, a potem potrzebowałem jeszcze tylko trzy minuty, żeby szczękę z podłogi pozbierać, jak zobaczyłem co mają... Chociaż wartburg faktycznie był ;) Ale co ja będę gadał, patrzcie na zdjęcia... A jedyne co mam do dodania, to to, że jest to muzeum przez bardzo duże M. W dodatku obsługa miła i kompetentna, do czterech samochodów można wsiąść. Jednym z nich jest Austin Healey, do którego wsiadłem. Niestety - przy moich gabarytach - brakowało mi informacji, jak z niego WYSIĄŚĆ ;) Jedźcie sami sprawdzić :)
P.S. Syreny nie było, możecie jechać bezpiecznie... ;)