Regio Futbol

Regio Futbol Od rundy wiosennej 2025 rozszerzamy działalność o propagowanie klubów z powiatu polkowickiego.

Stowarzyszenie Regio Futbol ma na celu promowanie piłki nożnej na poziomie amatorskim, zarówno dorosłych, młodzieży, jak i dzieci z klubów powiatu głogowskiego.

1.03.2026r. Łagoszów MałyKlasa ,,A" gr. I Legnica Łagoszovia Łagoszów - Sokół II Jerzmanowa Sokół Jerzmanowa 3:3Powiat G...
01/03/2026

1.03.2026r. Łagoszów Mały

Klasa ,,A" gr. I Legnica
Łagoszovia Łagoszów - Sokół II Jerzmanowa Sokół Jerzmanowa 3:3

Powiat Głogowski
Gmina Jerzmanowa - Gościnna dla rozwoju

Dzisiaj przed nami kolejne podsumowanie rundy jesiennej, tym razem w wykonaniu ,,A" klasowego Orła Czerna. Zapraszamy do...
24/02/2026

Dzisiaj przed nami kolejne podsumowanie rundy jesiennej, tym razem w wykonaniu ,,A" klasowego Orła Czerna. Zapraszamy do ciekawego wywiadu 🎙️ z Panem Januszem Mróz, Prezesem klubu LZS Orzeł-Czerna.

🎙️Regio Futbol: Panie Prezesie, Orzeł Czerna to solidny ,,A” klasowiec, bo gracie nieprzerwanie na tym poziomie od 20 lat. Na półmetku sezonu 2025/26 zajmujecie 9 miejsce w tabeli. Czy jest Pan zadowolony z aktualnej pozycji ?

Janusz Mróz - W kl. A graliśmy w sezonach 1989/1990 – 1997/1998, kiedy spadliśmy do kl. B. W tym ostatnim sezonie naszą miejscowość nawiedziła powódź. Na boisku było 2,40 m wody. Nie trenowaliśmy jesienią w ogóle i wszystkie mecze rozgrywaliśmy na wyjeździe. Na wiosnę wróciliśmy na własne boisko, ale strat z jesieni nie udało się odrobić. Awansowaliśmy ponownie do kl. A po sezonie 2004/2025. Tak więc obecny sezon jest 21 – tym sezonem, kiedy bez przerwy gramy w kl. A a 30 sezonem łącznie, kiedy gramy w kl. A. Jesteśmy jednym z nielicznych zespołów w naszym rejonie, który od chwili powstania działa bez przerwy. Po rundzie jesiennej zajmujemy 9 miejsce. Samo miejsce nie jest złe, jak na nasze możliwości, chociaż uważam, że stać nas na więcej. Oprócz miejsca w tabeli liczą się jednak także punkty a tych powinniśmy zdobyć więcej. Pełnego zadowolenia z osiągniętego wyniku nie ma. Uważam, że wiosna będzie lepsza, chociaż czeka nas ciężka runda.



🎙️R.F. - Orzeł Czerna bardzo wyraźnie jest kojarzony z Panem jako Prezesem klubu. Jest Pan chyba jednym z najdłużej funkcjonujących prezesów w regionie? Ile to już lat pracy na rzecz klubu z Czernej ?

J.M. - Grę w drużynie seniorów Orzeł Czerna rozpocząłem w 1972r. po ukończeniu szkoły podstawowej. Wcześniej grałem w drużynie młodzieżowej. Nie był to jednak zespół, który uczestniczyłby w rozgrywkach systemowych. Rozgrywaliśmy tylko mecze towarzyskie z klubami z okolicy a przeciwnikiem, który był położony najdalej od nas, z którym graliśmy często, był zespół Zawisza Serby. Prezesem klubu zostałem w 1974r. i funkcję tę pełnię do dzisiaj chociaż trzeba powiedzieć, że w okresie moich studiów ( 1976 -1980 ) oraz rocznego pobytu w wojsku, funkcję Prezesa pełnił Emil Wieja a ja wówczas jedynie uczestniczyłem w meczach, jako zawodnik. Można więc powiedzieć, że funkcję Prezesa klubu pełnię co najmniej 46 lat. Z pewnością jestem jednym z dinozaurów na stanowisku Prezesa klubu. Nie mogę tego powiedzieć na 100%, ale nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że takiego stażu na tym stanowisku w naszym regionie nie ma nikt.


🎙️R.F. - Czy Pana praca wieloletnia praca na rzecz klubu została dostrzeżona i nagrodzona w jakiś sposób ?

J.M. - Nigdy nie oczekiwałem nagród za działalność, ale trzeba powiedzieć, że moja działalność była dostrzegana. Efektem tego było powołanie mnie w skład Rady Wojewódzkiej LZS w Legnicy, zarządu OZPN w Legnicy, czy na stanowisko przewodniczącego Społecznej Rady Piłki Nożnej w Głogowie. Były też złote odznaki honorowe: Rady Głównej LZS. Polskiego Związku Piłki Nożnej, czy Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Była też nagroda przyznana w grudniu 2012r. przez Radę Gminy Żukowice za wieloletnią pracę na rzecz rozwoju sportu w Gminie Żukowice.



🎙️R.F. - W Orle Pan Prezes niezmiennie od wielu lat, ale w przerwie zimowej nastąpiła zmiana trenera. Doświadczonego Mariusza Wawrów zastąpił Tomasz Skrężyna. Skąd taka zmiana w trakcie sezonu ?

J.M. - Mariusz Wawrów prowadził nas od rundy jesiennej sezonu 2023/24. W 2 pełnych sezonach, w których prowadził nas Mariusz zajmowaliśmy 12 miejsce w tabeli. Nie to było jednak przyczyną rozstania. Nigdy nie byłem zwolennikiem szybkich zmian trenerów i co do zasady do zmian takich nie dochodziło w trakcie sezonu. Obie strony, po podsumowaniu rundy jesiennej, doszły do wniosku, że pora na zmiany. Mariusz trenuje już inny klub a u nas jest nowy trener, który jest związany z naszą gminą, gdyż stąd pochodzą jego rodzice. Mamy nadzieję, że ta okoliczność plus młodość i chęć osiągnięcia dobrych wyników, dadzą dobre efekty. Zarówno Mariuszowi, jak i Tomkowi życzymy sukcesów.

🎙️R.F. - Orzeł Czerna otrzymał dotację na działalność statutową w kwocie 45 000 zł od Gminy Żukowice. Czy jest to kwota, która jest w pełni wystarczająca jeśli chodzi o działalność klubu ? Czy jesteście zadowoleni jako klub ze współpracy z Gminą Żukowice ?

J.M. - Dotacja, którą otrzymaliśmy z Gminy Żukowice tak, jak w poprzednich latach, będzie stanowiła główne źródło finansowania naszej działalności. Tylko nieliczne kluby utrzymują się w 100% z dotacji z gminy. W naszym wypadku tak nie jest i nie będzie. Koszty pokrywamy również ze składek członkowskich i drobnych darowizn. Niestety nie mamy żadnego sponsora strategicznego. Oprócz tego bardzo istotne jest to, że znaczną część prac i kosztów związanych z funkcjonowaniem klubu wykonujemy społecznie angażują w to własne środki, czego nigdy nie wykazujemy w kosztach funkcjonowania klubu. Prawdopodobnie w bieżącym roku Gmina Żukowice zleci wykonanie projektu budowy nowej szatni na naszym boisku a w przyszłym roku, miejmy nadzieję, że tak będzie, zleci budowę szatni, co z całą pewnością będzie miało wpływ na jakość naszego funkcjonowania a także wykaże, że dla Gminy istotne jest funkcjonowanie i rozwój sportu. Jeżeli uda się to zrealizować, będzie to widoczny efekt dobrej współpracy Gminy z naszym klubem.

🎙️R.F. - Czego możemy życzyć Prezesowi Orła przed rundą wiosenną ?

J.M. - Jeżeli chodzi o mnie to z pewnością zdrowia i spokoju. Jeżeli chodzi o sport, to żeby Orzeł Czerna rozwijał się. Chciałbym, żebyśmy ponownie uruchomili szkolenie dzieci i młodzieży. Przez wiele lat posiadaliśmy zespoły młodzieżowe, z których zawodnicy wchodzili do drużyny seniorów. To było naszą siłą. Od kilku lat nie mamy żadnej grupy młodzieżowej. Jest to spowodowane tym, że z uwagi na małą ilość dzieci, nie jesteśmy w stanie zorganizować żadnej grupy, która mogłaby grać w określonej kategorii wiekowej. Mam nadzieję, że to się zmieni i wkrótce uruchomimy szkolenie dzieci i młodzieży.

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski
Gmina Żukowice
LZS Orzeł-Czerna

Gmina Głogów ustaliła wysokość dotacji na działalność statutową klubów piłkarskich:- LZS Zawisza Serby – 80 000 zł (druż...
19/02/2026

Gmina Głogów ustaliła wysokość dotacji na działalność statutową klubów piłkarskich:

- LZS Zawisza Serby – 80 000 zł (drużyna seniorów: 1. miejsce w B klasie, 2 drużyny młodzieżowe ligowe, 2 drużyny dziecięce),

- LZS Sparta Przedmoście – 56 000 zł (drużyna seniorów: 1. miejsce w A klasie, 2 drużyny dziecięce),

- KP Viktoria Borek – 56 000 zł (drużyna seniorów: 14. miejsce w A klasie, 2 drużyny dziecięce),

- LZS Odra Grodziec Mały – 26 000 zł (drużyna seniorów: 4. miejsce w B klasie),

- KS Mieszko Ruszowice – 15 000 zł (stowarzyszenie powstałe pod koniec 2025 r. w celu kontynuacji zadania realizowanego wcześniej przez LZS Mieszko Ruszowice).

Reaktywacja klubu Mieszko Ruszowice, w którym ruszają nabory do drużyn dziecięcych i seniorskiej. Szczegóły na profilu klubu:
Klub Sportowy Mieszko Ruszowice

Zmiany w Sokole Jerzmanowa.

Trener Dariusz Woźniak po 12 latach zrezygnował z prowadzenia pierwszej drużyny Sokoła. Jego miejsce zajął Grzegorz Lichwa, który wcześniej prowadził wycofany z rozgrywek IV ligowy Legsad Kościelec. Trener Woźniak pozostanie w strukturach klubu i będzie odpowiadał za szkolenie młodzieży.

Mecze sparingowe.

Sokół Jerzmanowa - LZS Komorniki 8:1

Bramki dla Sokoła:
Adrian Woźniak ⚽️⚽️
Krystian Woźniak ⚽️⚽️
Mateusz Giesztoft ⚽️⚽️
Marcel Michalczak ⚽️
Kacper Sikora ⚽️

Sparta Przedmoście – ŁKS ŁĘKNICA 4:5

Bramki dla Sparty:
Robert Bezec ⚽️
Eryk Furman ⚽️
Alan Furman ⚽️
Damian Piotrowski ⚽️

Mert Gwardia Białołęka – Płomień Radwanice 3:0

Bramki dla Gwardii:
Maciej Ćwik ⚽️⚽️
Kamil Walner ⚽️

Dragon Jaczów – Zryw Kotla 1:6

Bramki dla Zrywu:
Abashidze Avtandil ⚽️⚽️
Kaczmarek Konrad ⚽️⚽️
Wojcieszonek Gabriel ⚽️
Blejwas Jakub ⚽️

Bramka dla Dragona:
Michalski ⚽️

Dragon Jaczów – Piast Rzeczyca 1:7

Bramka dla Dragona:
Kaczmar ⚽️

Zryw Kotla – Górnik Polkowice u-17 2:1

KP Viktoria Avoltech Borek – Czarni Dziewin 1:3

Bramka dla Viktorii:
Łuczyński ⚽️

Odra Grodziec Mały – Zorza Nowe Żabno 4:3
Bramki dla Odry:
Kuba Tkacz ⚽️⚽️⚽️
Kacper Wójcik ⚽️

Akademia Piłki Nożnej Chrobry Głogów - Piast Rzeczyca 1:4

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski

Dzisiaj kolejne podsumowanie, tym razem o ocenę rundy jesiennej i plany na przyszłość poprosiliśmy Prezesa KP Viktoria A...
14/02/2026

Dzisiaj kolejne podsumowanie, tym razem o ocenę rundy jesiennej i plany na przyszłość poprosiliśmy Prezesa KP Viktoria Avoltech Borek Tomasza Jankowskiego.

🎙️ Regio Futbol: Prezesie w ,,A” klasie jesteście od sezonu 2019/20. Patrząc od pierwszego sezonu na tym poziomie zajmowaliście miejsca: 9, 7, 12, 7, 9, 14 i na półmetku sezonu 2025/26 również 14 miejsce. Wyniki trochę mogą niepokoić kibiców Viktorii ?

Tomasz Jankowski: Zgadza się i wyniki zapewne niepokoją. Poziom piłkarski w naszej grupie z roku na rok jest coraz wyższy. Stąd też nie jest łatwo o wysokie lokaty. Dodatkowo gdy dochodzą problemy kadrowe wynikające przede wszystkim z długotrwałych kontuzji u podstawowych zawodników, sytuacja w tabeli robi się nieciekawa. Tego w ostatnim sezonie i w rundzie jesiennej 2025 niestety doświadczaliśmy. Liczymy natomiast na to, że z reguły runda wiosenna w wykonaniu Viktorii Borek zawsze była lepsza i że tym razem będzie identycznie.

🎙️R.F. - Klub na rok 2026 otrzyma dotację od Gminy Głogów w wysokości 56 000 zł. Czy taka kwota wystarcza na działalność statutową klubu ? Jak ocenia Pan współpracę z Gminą Głogów, która ma sporo klubów do podziału środków ?

T.J. - Należy podkreślić, że kwota 56.000 obejmuje również finansowanie dwóch grup dziecięco-młodzieżowych. Odliczając pieniądze przyznane na dzieci, seniorska piłka nożna dotowana jest w kwocie 33.700 (niemalże identyczna jak w poprzednim roku). To przy stale rosnących kosztach jest dużym wyzwaniem i stanowi niemały problem organizacyjny. Jeżeli dotowania na tym poziomie utrzymają się, będziemy skazani na wegetacje i nie będzie mowy o rozwijaniu się klubu. Pocieszającym jest fakt, że są osoby, instytucje czy firmy, które doceniają naszą społeczną działalność i nie mają wątpliwości, że oddolny sport należy wspierać, bo od niego wszystko się zaczyna. Wielką sprawą jest posiadanie tytularnego sponsora, w naszym przypadku to firma AVOLTECH, czy wieloletnia współpraca z SWS Invest. To rozwiązuje wiele piętrzących się trudności.

🎙️R.F. - Jesteście stosunkowo młodym klubem na piłkarskiej mapie Powiatu Głogowskiego, ale staracie się rozwijać. W klubie zaczęły funkcjonować grupy dziecięco- młodzieżowe, a więc idzie wywnioskować, że nie zamierzacie stać w miejscu ?

T.J. - Z naszych grup młodzieżowych jesteśmy bardzo dumni. To liczna grupa ok. 35 dzieci. Staramy się uczestniczyć w każdym turnieju odbywającym się w regionie. Idea jest prosta. Propagowanie zdrowego i sportowego trybu życia wśród najmłodszych. Nie zamierzamy się zatrzymywać, od marca przeprowadzimy nowy nabór dzieci, gdyż w poprzednim roku musieliśmy go wstrzymać ze względu na ograniczenie liczbowe jakie sobie przyjęliśmy, czyli 20 dzieci w danej grupie wiekowej. Teraz jesteśmy gotowi organizacyjnie na dalszy rozwój.

🎙️R.F. - Wygląda na to, że wiosna dla Was nie będzie łatwa. W dolnej części tabeli panuje duży ścisk i praktycznie do 9 miejsca, nikt nie może być spokojny o ligowy byt. Oprócz tego w klubie nastąpiła zmiana trenera. Jak przewiduje Pan rundę wiosenną w wykonaniu Viktorii ?

T.J. - Wiosna będzie bardzo ciężka. W naszej grupie nikt nie ma zamiaru złożyć broni. Poziom jest bardzo wyrównany, każdy z każdym może wygrać. Nawet Górnik II Polkowice, traktowany na początku rozgrywek jako niekwestionowany pewniak do awansu, potracił punkty, przegrywał mecze, ma co odrabiać na wiosnę. Nasza grupa faktycznie podzieliła się na połowę, od 9 miejsca w dół nikt nie może być pewny spokojnego bytu. Różnice są tak małe, że zapewne do ostatniego meczu wszystko będzie możliwe. Oczywiście zrobimy co w naszej mocy, żeby zapewnić sobie spokój, na kilka kolejek przed końcem. Jednak mamy świadomość, że nie będzie o to łatwo.

🎙️R.F. - Czego możemy życzyć Prezesowi na rok 2026 ?

T.J. - Myślę, że tu trzeba całej Viktorii Borek życzyć spokojnego utrzymania się w lidze, tak jak wspominałem na kilka kolejek przed 😉 jak to się spełni, to nam w zupełności wystarczy 😉

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski
Gmina Głogów
KP Viktoria Avoltech Borek

Dzisiaj kolejny post z cyklu ,,Legendy piłkarskie” w którym przeprowadzamy wywiad z legendą Chrobrego Głogów Henrykiem G...
12/02/2026

Dzisiaj kolejny post z cyklu ,,Legendy piłkarskie” w którym przeprowadzamy wywiad z legendą Chrobrego Głogów Henrykiem Gałką. Zawodnik, który swoją karierę rozpoczynał w okolicznych klubach, miał również epizod w belgijskim w FC Harze oraz skautował dla Wisły Kraków za czasów trenera Roberta Maaskanta. Dzisiaj można spotkać Pana Henryka w sklepie ,,Radosport", który prowadzi i zakupić w nim sprzęt piłkarski dla zawodnika w każdym wieku.

🎙️Regio Futbol: Heniu, starsze pokolenie doskonale Cię zna, opowiedz młodszemu jakie były twoje początki z piłką nożną od dziecka począwszy ?

Henryk Gałka: Ja pochodzę z małej miejscowości spod Głogowa, z Potoczka. Pierwsze kroki stawiałem właśnie w miejscowej drużynie Perle Potoczek. Praktycznie grałem tam ok. 3 lat. Później wiadomo, szkoła, wojsko. Nigdy nie myślałem, że piłka nożna będzie moim sposobem na życie. Z taką poważniejszą piłką się po wojsku, mój młodszy brat grał w Płomieniu Radwanice i ,,zwerbował” mnie właśnie tam. Wtedy trenerem był Alojzy Poloczek i on zauważył, że powinienem grać w poważniejszej lidze.

🎙️Regio Futbol: Trafiłeś do Chrobrego Głogów, gdzie grałeś na poziomie drugiej ligi i zostałeś legendą klubu. Jak do tego doszło, że zostałeś zawodnikiem pomarańczowo czarnych, na jakiejś pozycji grałeś, jakie miałeś sukcesy z klubem, prowadziłeś swoje statystki ?

H.G. – Przełomowym momentem był mecz z rezerwami Chrobrego w Pucharze Polski. Graliśmy u siebie, Chrobry przyjechał autokarem, co w tamtych czasach było luksusem. Zauważyliśmy, że goście mieli w składzie chyba pięciu zawodników z pierwszego zespołu, ale powiedziałem sobie: co mamy do stracenia. Bardzo wysoko wygraliśmy, bodajże 8:0 i po tym meczu zaproponowano mi przejście do Chrobrego. To dzięki trenerowi Alojzemu Poloczkowi, ja nie za bardzo chciałem, myślałem: gdzie ja do Chrobrego, pewnie się nie załapie do pierwszej drużyny a Chrobry był wtedy po pucharach z Legią Warszawa. Przyszedł wtedy do Chrobrego trener Konsewicz, on postanowił odmłodzić zespół, przyszło dużo młodych zawodników z okolicznych klubów m.in. Mirek Prokop z Czarnych Żagań, choć nie wszyscy się załapali do pierwszej drużyny, mi akurat się udało i taki był początek w Chrobrym. Za trenera Konsewicza grałem defensywnego pomocnika i praktycznie całe występy w Chrobrym grałem na tej pozycji. Zdarzyło się, że grałem na stoperze, gdy były jakieś kontuzję, ale generalnie 90% to była gra jako defensywny pomocnik. Nigdy nie prowadziłem sam swoich statystyk, ale mam statystyki (patrz foto), opracowane przez Jarosława Helwiga, do książki której pisze. Z sukcesów z Chrobrym, to przede wszystkim historyczny awans do drugiej ligi (dzisiejsza pierwsza). Z innych, z Ruchem Radzionków strzeliłem cztery bramki czy mecz w Pucharze Polski z Jagielonią Białystok z którą odpadliśmy po karnych. Mogę się pochwalić, że praktycznie zmieniali się trenerzy, a ja jakoś zawsze miałem ich uznanie i grałem praktycznie zawsze w pierwszym składzie.

🎙️Regio Futbol: Czy czegoś zabrakło Ci aby zagrać wyżej niż w drugiej lidze, a może brakowało propozycji z innych klubów ?

H.G. – Trudno powiedzieć. Po jakimś czasie dowiadywaliśmy się, że były jakieś zapytania. Ja dowiedziałem się później, że mówili działacze, że obserwowali mnie gdzieś ze Śląska Wrocław, tu gdzieś z innego klubu, ale osobistych propozycji nie miałem. Miałem w Chrobrym kontrakt i gwarantowane w krótkim czasie mieszkanie w momencie zawarcia związku małżeńskiego, dlatego nie chcieliśmy z kolegami tak za bardzo zmieniać klubu.

🎙️Regio Futbol: Czy po karierze zawodnika próbowałeś wykorzystać swoje doświadczenie piłkarskie jako trener ?

H.G – W końcówce występów w Chrobrym były takie kursy na instruktorów piłki nożnej, które organizował OZPN. Od nas z klubu a także z Zagłębia Lubin, Miedzi Legnica kilka osób zdało takie kursy. Miałem zamiar prowadzić zespoły, ale na dłuższą metę nie widziałem się w tej roli. Oczywiście trenowałem Spartę Przedmoście i Grębocice, miałem też krótki epizod w drugim Chrobrym. Później jakoś nie widziałem się w tej roli.

🎙️Regio Futbol: Podczas swojej kariery zawodniczej pracowałeś pewnie z wieloma trenerami, czy któregoś z nich jakoś szczególnie wspominasz ?

H.G. – Na pewno trenera Konsewicza, to on ściągnął mnie do Chrobrego. Generalnie nie miałem problemów z trenerami, bo byłem ambitny. Następnym trenerem, który zapadł mi w pamięci był Śp. trener Król.

🎙️Regio Futbol: Mimo upływu lat z piłką nożną pozostajesz cały czas na wielu płaszczyznach, m in. prowadzisz sklep sportowy ,,Radosport” z artykułami piłkarskim. Ile to już lat na głogowskim rynku, jak prowadzi się interes w tych ciężkich dla biznesu czasach ?

H.G. – Działalność prowadzę od 2000 roku, czyli 26 lat będzie 3 kwietnia. Wiadomo początki były trudne, później było dużo, dużo lepiej. W tych czasach na pewno trudno jest prowadzić biznes raz, że konkurencja a dwa, internet robi swoje. Ja mam swoich zaufanych kolegów, choć o dziwo więcej sprzedaje w województwach ościennych. Paradoks, że nie u miejscowych, ale tak niestety jest. Dużo np. do Zielonej Góry sprzedaje, ktoś coś potrzebuje, telefon i dogadujemy się, a tutaj nie idzie się dogadać, a w szczególności w Chrobrym.

Regio Futbol: Udzielasz się też jako organizator i zawodnik drużyny Oldboyów Chrobrego Głogów. Jak wygląda życie tej drużyny, możecie liczyć na jakieś wsparcie z klubu czy miasta, spotykacie się integracyjnie, rozgrywacie mecze, jakieś plany w najbliższym czasie ?

H.G. – Był taki czas, że bardzo się angażowałem w życie drużyny oldboyów, tez jakby zainicjowałem jej powstanie. Była wtedy też dobra współpraca z ówczesnym zarządem klubu. Chciałbym podziękować Przemkowi Bożkowi, z nim naprawdę super się współpracowało. Dużo rozgrywaliśmy meczy, na różne turnieje jeździliśmy. Z tym wsparciem różnie było, czasami coś obiecywali, czasem ,,gruszki na wierzbie” a jak przychodziło co do czego, to często było na moich barkach strona finansowa i organizacyjna. Aczkolwiek zdarzało się, że też mogliśmy liczyć na pomoc klubu. Od kilku lat się wycofałem z tego projektu, nie ma chętnych aby to kontynuować, bo jednak do tego trzeba mieć cierpliwość, do nas oldboyów.

🎙️Regio Futbol: Jesteś też stałym bywalcem na widowni przy Wita Stwosza, jak oceniasz obecny poziom drużyny Chrobrego ? Czy uważasz, że w Głogowie jest zapotrzebowanie na Ekstraklasę ?

H.G. – w Tym sezonie jestem pod wrażeniem. Raz, że bardzo dobrze grają, choć wiadomo punkty najważniejsze, ale gra też. Dwa, naprawdę bardzo dobrą robotę robi trenera Becella, który dobrał sobie ambitnych zawodników. Co mi się podoba, że dają z siebie wszystko, a to widać, bo człowiek zna się trochę na piłce. Po meczu padają na murawę ze zmęczenia, widać też, że jest dobra atmosfera w zespole. Patrzę na to z przymrużeniem oka, dlatego czy stać nas na tą Ekstraklasę, bo wiadomo że to też sprawy związane ze stadionem. Jakbym był zawodnikiem w zarządzie, to byłbym za tym, żeby wszystko zrobić by awansować, bo drugi raz taka szansa może się nie trafić. Jeżeli jest taka możliwość to trzeba grać aby awansować, a później niech się martwią włodarze miasta.

🎙️Regio Futbol: Jak patrzysz na piłkę nożną z perspektywy czasu, co byś przeniósł z dawnych czasów a co ci imponuje we współczesnym futbolu ?

H.G. – Przede wszystkim z dawnych czasów to atmosferę w drużynie, to była jedna wielka rodzina. Wiadomo, były jednostki które chodziły własnymi ścieżkami. Generalnie atmosfera była super, nawet po meczach mieliśmy taką niepisaną zasadę, że jak u siebie wygrywamy to się spotykamy z dziewczynami, żonami na dyskotece. Pamiętam była sytuacja gdzie był remis z kimś i w ostatniej minucie udało mi się zdobyć zwycięską bramkę na 2:1. Koledzy byli tak szczęśliwi, że mnie mocno wyściskali, bo dziewczyny i żony wymalowane i mogliśmy iść pobawić się. Bardzo przestrzegaliśmy tej zasady, że musimy u siebie wygrać i wtedy idziemy. Na wyjeździe musiała być wygrana lub przynajmniej remis aby zasada obowiązywała. Spotykaliśmy się wtedy w Pegazie lub gdzie indziej. To było wtedy rzeczywiście super i do tej pory to wspominamy. Żałujemy że za naszych nie było takiej płyty i sprzętu. Aczkolwiek pamiętam, że Śp. kierownik Tokarz załatwił nam w 86 roku stroje reprezentacji Polski, takie czerwone z białymi wstawkami. Ze sprzętem było krucho. Wiadomo, po treningach na 3 płycie do tej pory mamy żużel w kolanach. Frekwencja na meczach robiła wrażenie.

🎙️Regio Futbol: Czego powinniśmy życzyć Ci na przyszłość ?

H.G – Przede wszystkim zdrowia, jak każdemu oldboyowi. Szczęścia w życiu osobistym. Mam roczną wnuczkę, mam zajęcie, mam gdzie jechać, z kim się pobawić.

🎙️Regio Futbol: W takim razie, tego wszystkiego Ci życzymy.

H.G. – Dziękuję bardzo.

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski
Głogów - Gmina Miejska
Chrobry Głogów
LZS Perła Potoczek
Płomień Radwanice
Sparta Przedmoście
Sparta Grębocice

Niestety, przez niekorzystne warunki pogodowe nie wiele się działo na boiskach podczas ostatniego weekendu. Większość za...
09/02/2026

Niestety, przez niekorzystne warunki pogodowe nie wiele się działo na boiskach podczas ostatniego weekendu. Większość zaplanowanych sparingów z udziałem zespołów z Powiat Głogowski zostało odwołanych. Sparing udało się zagrać Mert Gwardia Białołęka, która w Głogowie pokonała wysoko 6:0 wicelidera A- klasy gr. II Legnica zespół Arka Trzebnice.

Bramki dla Gwardii:
Makowicz B. ⚽️
Kierkiewicz D. ⚽️
Kosmala K. ⚽️
Hutyra F. ⚽️
Ćwik M. ⚽️
Karcz D. ⚽️

LZS Orzeł-Czerna otrzymał od Gmina Żukowice dotację w kwocie 45 000 zł, na działalność statutową klubu.

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski
Gmina Pęcław

Dzisiaj kolejny cykl postów z serii:                     🟨🟥🙋‍♂️Sprawiedliwi ligi🙋‍♂️🟥🟨Poniżej prezentujemy wywiad 🎙️ z R...
04/02/2026

Dzisiaj kolejny cykl postów z serii:

🟨🟥🙋‍♂️Sprawiedliwi ligi🙋‍♂️🟥🟨

Poniżej prezentujemy wywiad 🎙️ z Robertem Paryskiem, arbitrem z Kolegium Sędziów Legnica, kiedyś będącego na szczeblu centralnym, teraz prowadzącego mecze na niższym szczeblu.

Regio Futbol: Robert, powiedz jak rozpoczęła się Twoja kariera związana z sędziowaniem piłkarskim ?

Robert Parysek: Moja przygoda z sędziowaniem zaczęła się bardzo wcześnie. Jako dzieciak jeździłem na mecze z moim tatą, który był sędzią w Okręgu Legnickim. Boiska, szatnie i atmosfera meczowa były dla mnie czymś zupełnie naturalnym.
Gdy skończyłem 16 lat, zapisałem się na kurs sędziowski – były to lata 98/99. Zdałem egzaminy i tak to się wszystko zaczęło. Piłka nożna zawsze była moją pasją, a sędziowanie stało się jej naturalnym przedłużeniem.

R.F. Na jakim najwyższym poziomie sędziowałeś do tej pory ? Prowadzisz swoje statystyki ile poprowadziłeś już spotkań, na jakim poziomie oraz ile wręczyłeś kartek ?

R.P. - Do tej pory sędziowałem około 1389 oficjalnych meczy.
Moja ścieżka awansu była dość szybka – po ukończeniu 18 lat awansowałem praktycznie rok w rok, zaczynając od B klasy, przez kolejne szczeble, aż do 4 ligi, gdzie zatrzymałem się na chwilę.
W latach 2008–2021 nieprzerwanie byłem sędzią szczebla centralnego w 3 lidze. W tym czasie kilkanaście razy pełniłem również funkcję sędziego technicznego podczas meczów Ekstraklasy oraz 1 ligi, co było dla mnie dużym wyróżnieniem i cennym doświadczeniem.
Jeśli chodzi o kartki – nie prowadzę dokładnych statystyk, ale ci, którzy mnie znają, wiedzą, że dość często sięgałem do kieszonki.
Choć trzeba uczciwie dodać, że z wiekiem trochę złagodniałem.

R.F. - Kolegia sędziowskie w całym kraju mają problem z małą ilością nowych kandydatów i kandydatek na arbitrów. Jakbyś zachęcił nowe osoby do wykonywania tego zawodu z pasją ?

R.P.- Sędziowanie to nie tylko 90 minut na boisku. To setki kilometrów w drodze na mecze, wspólne wyjazdy, śmieszne i czasem nieoczekiwane przygody w trakcie jazdy na mecz, historie, które potem wspomina się latami. Do tego szkolenia kilkudniowe w fajnych okolicach , sportowa atmosfera i ludzie, którzy jarają się tym samym co Ty. No i nie ma co ukrywać – można sobie też dorobić fajne pieniążki, co szczególnie dla młodych ludzi jest dużym plusem. Robisz coś, co lubisz, jesteś w ruchu i jeszcze na tym zarabiasz. Sędziowanie uczy pewności siebie, odpowiedzialności i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, a przy tym daje masę satysfakcji.

R.F. - Prowadzenie spotkań wiąże się też z dużą presją. Jakie masz rady, aby skutecznie z nią sobie radzić i nie zniechęcić się do tej ciekawej, ale też i nie łatwej profesji ?

R.P. - Przede wszystkim warto słuchać starszych, bardziej doświadczonych kolegów. Oni już byli w tych sytuacjach, które dla młodszych są stresujące. Dobra rada po meczu często znaczy więcej niż najlepsza teoria z książki czy szkolenia.
Druga sprawa to pokora i cierpliwość. Każdy sędzia popełnia błędy, nawet ci na najwyższym poziomie. Ważne, żeby wyciągać wnioski, a nie zjadać się od środka po jednym nieudanym meczu. Jeden błąd nie przekreśla kariery. Ogromnie pomaga też dobre przygotowanie , znajomość przepisów, praca nad kondycją i powtarzalność. Kiedy wiesz, że zrobiłeś wszystko, co mogłeś przed meczem, presja w trakcie jest po prostu mniejsza. I chyba najważniejsze: pamiętać, dlaczego się zaczęło. Jeśli jest w tym pasja do piłki, chęć rozwoju i lubienie tej roboty, to nawet trudne momenty da się przetrwać. To
niełatwa, ale naprawdę ciekawa profesja, która daje dużo więcej, niż czasem się wydaje. Presja będzie zawsze. Różnica polega na tym, czy pozwolisz jej Cię zniechęcić, czy nauczysz się ją wykorzystywać jako motywację.


R.F. - Przez pewien czas borykałeś się z problemami zdrowotnymi i nie było Cię na boiskach piłkarskich. Sędziujesz dalej, więc rozumiem, że ze zdrowiem wszystko w porządku i wróciłeś do formy ?

R.P. - Tak, wróciłem do formy i ze zdrowiem jest już wszystko w porządku. Jestem po ablacji serca, rehabilitacja przebiegła pomyślnie i dziś mogę powiedzieć, że czuję się dobrze oraz normalnie funkcjonuję. Obecnie jednak podjąłem świadomą decyzję, żeby wycofać się z sędziowania wyższych lig i sędziuję dużo mniej , lokalnie i bliżej domu. To rozwiązanie, które na ten moment jest dla mnie najlepsze.

R.F. - W swoim życiu miałeś też epizod, gdzie chciałeś zostać głogowskim radnym. Skąd ten pomysł ? Czy zamierzasz jeszcze kiedyś startować w lokalnych wyborach ?

R.P - Tak, to prawda, startowałem na radnego, nawet dwa razy. Ten pomysł wziął się stąd, że zawsze byłem blisko ludzi i spraw lokalnych. Chciałem aktywnie uczestniczyć w życiu Głogowa i mieć realny wpływ na to, jak nasze miasto się rozwija. Najbardziej zależało mi oczywiście na sporcie – na lepszych obiektach sportowych, dostępnych boiskach, halach, miejscach, gdzie dzieci i młodzież mogą spędzać czas w zdrowy sposób. Uważam, że sport to nie tylko wyniki, ale też wychowanie, dyscyplina i odciąganie młodych od złych pomysłów. Czy jeszcze wystartuję? Na ten moment nie mam takich planów. Dziś skupiam się na pracy zawodowej, rodzinie. Ale życia nie da się zaplanować na sztywno – jeśli kiedyś uznam, że mam czas, energię i że mogę zrobić coś dobrego dla Głogowa, to nie mówię „nie”.

R.F. - Kto dla Roberta Paryska jest wzorem światowego
sędziowania ?

R.P. - Obecnie bez wahania mogę powiedzieć, że moim wzorem w światowym sędziowaniu jest Szymon Marciniak. Miałem okazję poznać go na jednym ze szkoleń i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie – to naprawdę świetny człowiek. Na boisku jest prawdziwym szefem: spokojny, pewny siebie, konsekwentny i bardzo dobrze zarządza meczem. Widać, że zawodnicy go szanują, a decyzje podejmuje bez zbędnych emocji. Myślę, że wielu sędziów, także na niższych szczeblach, może brać z niego przykład.

R.F. - Jeżeli chodzi o sędziowanie osiągnąłeś bardzo dużo. Czy była szansa, aby trafić do TOP polskich arbitrów ?

R.P. - Moje sędziowanie przypadło na bardzo trudne czasy, z ogromną konkurencją już na poziomie okręgu legnickiego i wrocławskiego, a w 3 lidze rywalizacją z sędziami z całej Polski. Co sezon awansować do wyższej ligi mogło zaledwie 3–5 sędziów, przy czym w samej 3 lidze było nas około 60–70 sędziów.
W sezonie 2008/09 oraz 2010/2011 dostałem tzw.” gwiazdkę” i miałem największe szanse na awans, jednak zabrakło mi szczęścia. Delikatnie ujmując – w tamtych czasach w środowisku sędziowskim nie zawsze o awansie decydował wyłącznie czynnik sportowy i zasady fair play.

R.F. - Jak długo zamierzasz jeszcze biegać po piłkarskich boiskach ? Czy zdążyłeś już wychować swoich następców ? Ktoś z obecnych sędziów ma według Ciebie ,,papiery” na sędziowanie na najwyższym poziomie ?

R.P. - Na ten moment zdrowie dopisuje, więc myślę, że jeszcze kilka sezonów spokojnie pobiegam po piłkarskich boiskach. Z drugiej strony czuję, że nie ma już we mnie tej iskry, która kiedyś mocno pchała mnie do przodu i kazała walczyć o kolejne szczeble. Teraz podchodzę do sędziowania trochę spokojniej, z większym luzem.
Jeśli chodzi o następców, to tutaj trochę ubolewam. W Głogowie nie ma obecnie osoby, która w pełni, na serio chciałaby poświęcić się sędziowaniu i postawić wszystko na jedną kartę. Przychodzi sporo fajnej, zdolnej młodzieży, ale niestety po jednym czy dwóch
sezonach wyjeżdżają na studia w różne strony Polski. Potem przychodzą kolejni i ten cykl się powtarza. A prawda jest taka, że żeby coś w sędziowaniu osiągnąć, na przykład awansować na szczebel centralny, trzeba traktować to bardzo poważnie , dużo pracować, inwestować w siebie i być konsekwentnym.
Natomiast w naszym okręgu legnickim mamy naprawdę kilku bardzo zdolnych sędziów. Wymieniłbym tu Kajetana Kasprzyka, Dawida Wołania i Amadeusza Opalińskiego. Uważam, że któryś z nich ma realne „papiery” na sędziowanie na najwyższym, ekstraklasowym poziomie.

R.F. - Czego możemy Ci życzyć na cały 2026 rok ?

R.P. - Przede wszystkim zdrowia, bo jak ono jest, to resztę da się ogarnąć. No i oczywiście „kasy” - żeby starczyło na spokojne życie, małe przyjemności i bez stresu patrzeć w przyszłość. A reszta? Niech sama się jakoś poukłada.

Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Kolegium Sędziów Legnica
Powiat Głogowski
Głogów - Gmina Miejska

Adres

Glogau

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Regio Futbol umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria