12/02/2026
Dzisiaj kolejny post z cyklu ,,Legendy piłkarskie” w którym przeprowadzamy wywiad z legendą Chrobrego Głogów Henrykiem Gałką. Zawodnik, który swoją karierę rozpoczynał w okolicznych klubach, miał również epizod w belgijskim w FC Harze oraz skautował dla Wisły Kraków za czasów trenera Roberta Maaskanta. Dzisiaj można spotkać Pana Henryka w sklepie ,,Radosport", który prowadzi i zakupić w nim sprzęt piłkarski dla zawodnika w każdym wieku.
🎙️Regio Futbol: Heniu, starsze pokolenie doskonale Cię zna, opowiedz młodszemu jakie były twoje początki z piłką nożną od dziecka począwszy ?
Henryk Gałka: Ja pochodzę z małej miejscowości spod Głogowa, z Potoczka. Pierwsze kroki stawiałem właśnie w miejscowej drużynie Perle Potoczek. Praktycznie grałem tam ok. 3 lat. Później wiadomo, szkoła, wojsko. Nigdy nie myślałem, że piłka nożna będzie moim sposobem na życie. Z taką poważniejszą piłką się po wojsku, mój młodszy brat grał w Płomieniu Radwanice i ,,zwerbował” mnie właśnie tam. Wtedy trenerem był Alojzy Poloczek i on zauważył, że powinienem grać w poważniejszej lidze.
🎙️Regio Futbol: Trafiłeś do Chrobrego Głogów, gdzie grałeś na poziomie drugiej ligi i zostałeś legendą klubu. Jak do tego doszło, że zostałeś zawodnikiem pomarańczowo czarnych, na jakiejś pozycji grałeś, jakie miałeś sukcesy z klubem, prowadziłeś swoje statystki ?
H.G. – Przełomowym momentem był mecz z rezerwami Chrobrego w Pucharze Polski. Graliśmy u siebie, Chrobry przyjechał autokarem, co w tamtych czasach było luksusem. Zauważyliśmy, że goście mieli w składzie chyba pięciu zawodników z pierwszego zespołu, ale powiedziałem sobie: co mamy do stracenia. Bardzo wysoko wygraliśmy, bodajże 8:0 i po tym meczu zaproponowano mi przejście do Chrobrego. To dzięki trenerowi Alojzemu Poloczkowi, ja nie za bardzo chciałem, myślałem: gdzie ja do Chrobrego, pewnie się nie załapie do pierwszej drużyny a Chrobry był wtedy po pucharach z Legią Warszawa. Przyszedł wtedy do Chrobrego trener Konsewicz, on postanowił odmłodzić zespół, przyszło dużo młodych zawodników z okolicznych klubów m.in. Mirek Prokop z Czarnych Żagań, choć nie wszyscy się załapali do pierwszej drużyny, mi akurat się udało i taki był początek w Chrobrym. Za trenera Konsewicza grałem defensywnego pomocnika i praktycznie całe występy w Chrobrym grałem na tej pozycji. Zdarzyło się, że grałem na stoperze, gdy były jakieś kontuzję, ale generalnie 90% to była gra jako defensywny pomocnik. Nigdy nie prowadziłem sam swoich statystyk, ale mam statystyki (patrz foto), opracowane przez Jarosława Helwiga, do książki której pisze. Z sukcesów z Chrobrym, to przede wszystkim historyczny awans do drugiej ligi (dzisiejsza pierwsza). Z innych, z Ruchem Radzionków strzeliłem cztery bramki czy mecz w Pucharze Polski z Jagielonią Białystok z którą odpadliśmy po karnych. Mogę się pochwalić, że praktycznie zmieniali się trenerzy, a ja jakoś zawsze miałem ich uznanie i grałem praktycznie zawsze w pierwszym składzie.
🎙️Regio Futbol: Czy czegoś zabrakło Ci aby zagrać wyżej niż w drugiej lidze, a może brakowało propozycji z innych klubów ?
H.G. – Trudno powiedzieć. Po jakimś czasie dowiadywaliśmy się, że były jakieś zapytania. Ja dowiedziałem się później, że mówili działacze, że obserwowali mnie gdzieś ze Śląska Wrocław, tu gdzieś z innego klubu, ale osobistych propozycji nie miałem. Miałem w Chrobrym kontrakt i gwarantowane w krótkim czasie mieszkanie w momencie zawarcia związku małżeńskiego, dlatego nie chcieliśmy z kolegami tak za bardzo zmieniać klubu.
🎙️Regio Futbol: Czy po karierze zawodnika próbowałeś wykorzystać swoje doświadczenie piłkarskie jako trener ?
H.G – W końcówce występów w Chrobrym były takie kursy na instruktorów piłki nożnej, które organizował OZPN. Od nas z klubu a także z Zagłębia Lubin, Miedzi Legnica kilka osób zdało takie kursy. Miałem zamiar prowadzić zespoły, ale na dłuższą metę nie widziałem się w tej roli. Oczywiście trenowałem Spartę Przedmoście i Grębocice, miałem też krótki epizod w drugim Chrobrym. Później jakoś nie widziałem się w tej roli.
🎙️Regio Futbol: Podczas swojej kariery zawodniczej pracowałeś pewnie z wieloma trenerami, czy któregoś z nich jakoś szczególnie wspominasz ?
H.G. – Na pewno trenera Konsewicza, to on ściągnął mnie do Chrobrego. Generalnie nie miałem problemów z trenerami, bo byłem ambitny. Następnym trenerem, który zapadł mi w pamięci był Śp. trener Król.
🎙️Regio Futbol: Mimo upływu lat z piłką nożną pozostajesz cały czas na wielu płaszczyznach, m in. prowadzisz sklep sportowy ,,Radosport” z artykułami piłkarskim. Ile to już lat na głogowskim rynku, jak prowadzi się interes w tych ciężkich dla biznesu czasach ?
H.G. – Działalność prowadzę od 2000 roku, czyli 26 lat będzie 3 kwietnia. Wiadomo początki były trudne, później było dużo, dużo lepiej. W tych czasach na pewno trudno jest prowadzić biznes raz, że konkurencja a dwa, internet robi swoje. Ja mam swoich zaufanych kolegów, choć o dziwo więcej sprzedaje w województwach ościennych. Paradoks, że nie u miejscowych, ale tak niestety jest. Dużo np. do Zielonej Góry sprzedaje, ktoś coś potrzebuje, telefon i dogadujemy się, a tutaj nie idzie się dogadać, a w szczególności w Chrobrym.
Regio Futbol: Udzielasz się też jako organizator i zawodnik drużyny Oldboyów Chrobrego Głogów. Jak wygląda życie tej drużyny, możecie liczyć na jakieś wsparcie z klubu czy miasta, spotykacie się integracyjnie, rozgrywacie mecze, jakieś plany w najbliższym czasie ?
H.G. – Był taki czas, że bardzo się angażowałem w życie drużyny oldboyów, tez jakby zainicjowałem jej powstanie. Była wtedy też dobra współpraca z ówczesnym zarządem klubu. Chciałbym podziękować Przemkowi Bożkowi, z nim naprawdę super się współpracowało. Dużo rozgrywaliśmy meczy, na różne turnieje jeździliśmy. Z tym wsparciem różnie było, czasami coś obiecywali, czasem ,,gruszki na wierzbie” a jak przychodziło co do czego, to często było na moich barkach strona finansowa i organizacyjna. Aczkolwiek zdarzało się, że też mogliśmy liczyć na pomoc klubu. Od kilku lat się wycofałem z tego projektu, nie ma chętnych aby to kontynuować, bo jednak do tego trzeba mieć cierpliwość, do nas oldboyów.
🎙️Regio Futbol: Jesteś też stałym bywalcem na widowni przy Wita Stwosza, jak oceniasz obecny poziom drużyny Chrobrego ? Czy uważasz, że w Głogowie jest zapotrzebowanie na Ekstraklasę ?
H.G. – w Tym sezonie jestem pod wrażeniem. Raz, że bardzo dobrze grają, choć wiadomo punkty najważniejsze, ale gra też. Dwa, naprawdę bardzo dobrą robotę robi trenera Becella, który dobrał sobie ambitnych zawodników. Co mi się podoba, że dają z siebie wszystko, a to widać, bo człowiek zna się trochę na piłce. Po meczu padają na murawę ze zmęczenia, widać też, że jest dobra atmosfera w zespole. Patrzę na to z przymrużeniem oka, dlatego czy stać nas na tą Ekstraklasę, bo wiadomo że to też sprawy związane ze stadionem. Jakbym był zawodnikiem w zarządzie, to byłbym za tym, żeby wszystko zrobić by awansować, bo drugi raz taka szansa może się nie trafić. Jeżeli jest taka możliwość to trzeba grać aby awansować, a później niech się martwią włodarze miasta.
🎙️Regio Futbol: Jak patrzysz na piłkę nożną z perspektywy czasu, co byś przeniósł z dawnych czasów a co ci imponuje we współczesnym futbolu ?
H.G. – Przede wszystkim z dawnych czasów to atmosferę w drużynie, to była jedna wielka rodzina. Wiadomo, były jednostki które chodziły własnymi ścieżkami. Generalnie atmosfera była super, nawet po meczach mieliśmy taką niepisaną zasadę, że jak u siebie wygrywamy to się spotykamy z dziewczynami, żonami na dyskotece. Pamiętam była sytuacja gdzie był remis z kimś i w ostatniej minucie udało mi się zdobyć zwycięską bramkę na 2:1. Koledzy byli tak szczęśliwi, że mnie mocno wyściskali, bo dziewczyny i żony wymalowane i mogliśmy iść pobawić się. Bardzo przestrzegaliśmy tej zasady, że musimy u siebie wygrać i wtedy idziemy. Na wyjeździe musiała być wygrana lub przynajmniej remis aby zasada obowiązywała. Spotykaliśmy się wtedy w Pegazie lub gdzie indziej. To było wtedy rzeczywiście super i do tej pory to wspominamy. Żałujemy że za naszych nie było takiej płyty i sprzętu. Aczkolwiek pamiętam, że Śp. kierownik Tokarz załatwił nam w 86 roku stroje reprezentacji Polski, takie czerwone z białymi wstawkami. Ze sprzętem było krucho. Wiadomo, po treningach na 3 płycie do tej pory mamy żużel w kolanach. Frekwencja na meczach robiła wrażenie.
🎙️Regio Futbol: Czego powinniśmy życzyć Ci na przyszłość ?
H.G – Przede wszystkim zdrowia, jak każdemu oldboyowi. Szczęścia w życiu osobistym. Mam roczną wnuczkę, mam zajęcie, mam gdzie jechać, z kim się pobawić.
🎙️Regio Futbol: W takim razie, tego wszystkiego Ci życzymy.
H.G. – Dziękuję bardzo.
Zygmunt Kogut - dyrektor Podokręgu Legnica
Powiat Głogowski
Głogów - Gmina Miejska
Chrobry Głogów
LZS Perła Potoczek
Płomień Radwanice
Sparta Przedmoście
Sparta Grębocice