17/06/2026
Co Ty na to powiesz?
Przestał walczyć o swoje pomysły na spotkaniach.
Przestał proponować cokolwiek nowego.
Przestał się spierać. Na wszystko mówi „ok".
A potem złożył wypowiedzenie. I byłeś zaskoczony.
Naprawdę?
Rekrutacja jego następcy: 3–6 miesięcy. Wdrożenie: kolejne 3. Utracona wiedza: niepoliczalna.
A sygnały były. Miesiącami.
Właściciele firm tracą najlepszych ludzi nie dlatego, że ktoś im ich podkupił. Tracą ich, bo zajęci byli skalowaniem, a nie patrzeniem na własny zespół.
Odejście to ostatni sygnał. Wszystkie poprzednie były ciche.
Kto w Twojej firmie właśnie milknie?