04/02/2026
Kinga Burczyc z najlepszym wynikiem na świecie w swoim roczniku, a w swojej kategorii wiekowej U18 w top 10.
Gratulujemy
Trener Maciej Ratajczak
Pięć Polek w top 10 światowych list U-18 skoku w dal! 🇵🇱 Z racji, że to największa reprezentacja naszych zawodniczek w lekkoatletycznym topie można mówić... o kopalni talentów! 👏🏻
Przyjrzyjmy się temu bliżej. Liderką jest Ola Sochacka: 6.20m, za nią plasuje się Łotyszka, Brauna (6.10m). Pozostałe Polki z "10" to Viola Łaszewicz (6.08m▶️3 miejsce na świecie!), Ola Kondratowicz (5.99m), Kinga Burczyc (5.99m, jest na zdjęciu) i Magda Świerczyńska (5.98m)! ..
Ta informacja podana w kontekście tego, że właśnie padł rekord Polski w skoku w dal Anny Matuszewicz (6.77m NR, top 5 światowych list, wiek 22, zaczynała w wieku lat 14) sprawia, że nabiera to dodatkowego charakteru! ..
Na załączonym zdjęciu z Anną Matuszewicz widzimy 15-letnią Kingę Burczyc, która gdyby podsumować tylko rocznik 2010 byłaby najlepszą na świecie! Wszystkie zawodniczki przed nią to rocznik 2009. Kinga zaczęła trenować w wieku 12 lat. Dość szybko osiągnęła poziom 5.5m bo już w wieku 14 lat, kiedy to młoda Ania (Matuszewicz) dopiero zaczynała swoją przygodę i wówczas najdalej skoczyła 5.02m. Poziom 5.5m przyszedł też po 2 latach. ..
Może jeszcze ciekawiej się robi gdyby spojrzeć na statystykę wszystkich polskich zawodniczek powyżej 5.5m. Mamy ich aż 15, co stanowi największą na świecie reprezentację młodych zawodniczek! Jedna z naszych 14-latek (Inga Surowiec) skacze już nawet 5.78m, a inna 14-latka (Ola Posmyk) już 5.65m😱..
O co chodzi? Bo wygląda to naprawdę obiecująco! Lekkoatletyka polska, że kobietami (nie uciekającymi do piłki) stoi wiemy nie od dzisiaj. Te młode juniorki to cień wielkiej już Elżbiety Krzesińskiej, mistrzyni olimpijskiej w skoku w dal (rok 1954, Melbourne). Ona wyznaczyła ścieżkę dla późniejszej wicemistrzyni olimpijskiej w skoku w dal Ireny Szewińskiej. A teraz dochodzą kolejne wielkie zwiastujące wiosnę w skoku w dal zawodniczki! ..
Oczywiście to bardzo wcześnie, żeby przewidywać, ale mamy zalążek! Może zamiast ucinać pieniądze seniorom jak zapowiada PZLA to przyznać "emerytury" seniorskie (>20 lat) dla tych zawodniczek które licząc minimum 6 lat od minimum 5.5m kariery w wieku U-18 pokażą progres po wejściu w wiek seniora (>20 lat), który też można określić na minimum np. 6.5m.
Emerytura lub stypendium jest naliczana od granic więc dlaczego nie uściślić ich i dać motywację na przetrwanie w tym sporcie? To tylko pomysł, ale są na niego pieniądze. Tylko trzeba to zrobić. Polska lekkoatletyka juniorami stoi. Mamy ich mnóstwo, ale i tak są zostawieni sami sobie jeśli chodzi o przyszłość. Dać im motywację do rozwoju w tej przyszłości!