01/09/2026
JEŚLI KAŻDY TRENING WYGLĄDA JAK START, TO W KOŃCU NIE BĘDZIESZ MIAŁ Z CZEGO STARTOWAĆ. 🛑
Trening nie powinien być startem.
Ale start może być treningiem. 🏃♂️
Brzmi jak sprzeczność? Wcale nią nie jest.
Widzę wielu ambitnych biegaczy, którzy na treningu chcą cały czas biegać w tempie, które planują utrzymać na zawodach. Mocniej, szybciej, najlepiej jeszcze trochę szybciej. 🔥
Tylko że trening ma Cię przygotować do startu, a nie codziennie udowadniać, że jesteś gotowy.
Tempo docelowe powinno pojawiać się w treningu. Ale tylko w odpowiednich jednostkach i odpowiednim momencie przygotowań. 🎯
Za niecałe trzy tygodnie pobiegnę półmaraton w Kopenhadze 🇩🇰
Nie walczę tam o rekord sezonu / 1:24:16 / . Mój główny start jesienią to maraton w Walencji. 🇪🇸
Kopenhaga będzie dla mnie treningiem w warunkach startowych.
Chcę pobiec równo, utrzymać założone tempo i sprawdzić rzeczy, których nie chcę testować dopiero w Walencji: buty 👟, żele 🧃, strategię żywieniową i reakcję organizmu na wysiłek.
Nie interesuje mnie, czy zegarek pokaże rekord. ⌚
Interesuje mnie, czy wykonam założony trening.
I właśnie dlatego czasami warto pobiec zawody… żeby dobrze przygotować się do zawodów.
Nie każdy start musi być walką o wynik. 🏁
Czasami najlepszy start to ten, który zostawia Cię z poczuciem: zrobiłem dokładnie to, co miałem zrobić.
Jeśli znasz biegacza, który każdy trening traktuje jak sprawdzian formy — podeślij mu ten wpis. 👊