26/05/2026
Tym razem się nie udało...
Tak jak zapowiadaliśmy, mecz w piękne niedzielne popołudnie był pełen emocji, zaangażowania oraz walki z obu stron. Od pierwszej minuty oba zespoły nie odpuszczały i stwarzały akcje pod obiema bramkami. Prowadzenie objęliśmy dopiero w 39. minucie meczu – Maciej Czerna⚽️ najlepiej odnalazł się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i ładnym strzałem głową skierował piłkę do siatki. Niedługo potem gospodarze otrzymali rzut karny po zagraniu ręką. Na naszego bramkarza w takich sytuacjach można jednak liczyć! Sebastian Banach uratował nas przed utratą bramki i do szatni schodziliśmy z prowadzeniem 1:0.
Po przerwie widowisko niewiele się zmieniło – nadal oglądaliśmy ataki z jednej i drugiej strony. W 71. minucie, po ładnej akcji indywidualnej, gospodarze doprowadzili do wyrównania, a strzelcem bramki został Nikoloz Kvirkvaia. Mecz dalej nie zwalniał tempa, zarówno Burza, jak i Polonia stwarzały kolejne sytuacje. Bramkarze obu ekip stawali jednak na wysokości zadania. Niestety, w 88. minucie meczu tracimy gola po dośrodkowaniu w nasze pole karne, i to w sytuacji, w której nie powinniśmy stracić bramki szczęśliwym strzelcem Przemysław Wojtyła. Wynik już do końca nie uległ zmianie. Oczywiście zespołowi z Bystrzycy gratulujemy zwycięstwa i życzymy powodzenia w następnych meczach. To były naprawdę bardzo dobre zawody i kibice na pewno nie żałowali, że wybrali taki plan na niedzielę.
My już koncentrujemy się na kolejnym spotkaniu, które rozegramy w najbliższą niedzielę, 31 maja 2026 roku o godzinie 15:00 w Dzikowcu. Wszystkich już teraz serdecznie zapraszamy – będzie to przedostatni mecz u siebie!
⛈️🐗💙