29/01/2026
Ja jako trener daje mapę i kompas, ale to klient musi przebiec dystans. Przerzucanie odpowiedzialności na partnera w domu, czy pracę to często mechanizm obronny, który "teoretycznie" pozwala uniknąć konfrontacji z własnymi słabościami.
Trener to Twój GPS, ale to TY trzymasz kierownicę kolego/koleżanko.
W procesie zmiany – czy to sylwetkowej, biznesowej, czy życiowej – panuje prosta zasada: trener jest narzędziem, a nie wykonawcą. KPW?
Często szukamy winnych naszych niepowodzeń na zewnątrz. Łatwiej powiedzieć: "dieta nie działa" lub "trener słabo motywuje", niż przyznać: "podjadam ze stresu, bo nie radzę sobie z emocjami w domu" lub "odpuściłem trening, bo wybrałem kanapę". - nie chciało mi się.
Twoja odpowiedzialność, Twoje wyniki
Jako trener postaram się dla Ciebie przygotować najlepszy plan dopasowany do Twoich możliwości. Ale nie będę przy Tobie w kuchni o 22:00, gdy stres z pracy lub kłótnia z partnerem pcha Cię w stronę lodówki. Nie wykonam za Ciebie dodatkowej serii przysiadów, za wczorajsze ciasteczka czy nie zrobię obiecanego od miesiąca cardio gdy masz gorszy dzień.
Trener dostarcza wiedzę i wsparcie.
Klient dostarcza dyscyplinę i działanie. - nie inaczej. Musisz to zrozumieć.
Porażki na polu "metamorfozy" często nie wynikają ze złego doboru ćwiczeń, ale z braku wzięcia odpowiedzialności za własne wybory. (częste wymówki). Twoje życie prywatne, problemy w relacjach czy stres zawodowy to realne wyzwania, ale nie są one winą trenera. Trener nie jest tarczą, która przyjmie na siebie konsekwencje Twojego braku konsekwencji.
Pamiętaj: Jesteś panem swojego losu. Ja daję Ci klucze, ale to Ty musisz otworzyć drzwi i przez nie przejść. Jeśli chcesz realnej zmiany, zacznij od zaakceptowania faktu, że wynik końcowy zależy od tego, co robisz, gdy nikt nie patrzy. Pozdrawiam Dominik !