12/07/2026
Bo na konia nikt od razu nie wsiądzie. Na początku jest ostrożna obserwacja, patrzenie zza ogrodzenia, potem głaskanie i karmienie. Jak już pierwsze strachy zostaną przełamane to można wziąć zgrzebło i wyczesać sierść konika. Potem kask na głowę, kamizelka na plecy i czas na pierwszą jazdę w kółku na lonży. A ostatni etap wtajemniczenia to "oprowadzanka" po okolicy.
Piszemy to nieprzypadkowo, ponieważ w naszym sąsiedztwie (400m) jest kameralna stadnina Koniki u Weroniki - jazda konna w której, Wasze dzieci mogą doświadczyć coś co będzie wspominane latami ❤
Zatem jeżeli macie dzieci powyżej 4 roku to warto spróbować. Bo jedno dziecko będzie chciało jeździć a drugiemu wystarczy samo obserwowanie. Natomiast możecie być pewni, że emocje będą takie same. Żadne zabawki tego nie przebiją.
Polecamy z całego serca stadninę Weroniki i Marcina 💚🐎
Kto z Was już tu był? Napiszcie jak było 💬