19/04/2026
Pierwsza runda serii zagościła w Mielniku.
W 2026 roku wprowadzono nowy dystans tj. 7️⃣0️⃣km. To bardzo dobre posunięcie organizatora, które przyciągnęło więcej śmiałków💪 i śmiałkiń ☺️
Zatem można było się zmierzyć na trasie 70km, 120km i MEGA czyli 200km.
Pogoda była słoneczna🌞, trochę wietrzna 🌪️trasa piękna🛣️ o różnorodnych nawierzchniach. Było kilka podjazdów, gdzie mięśnie mogły się wykazać 🚴♂️
Na dystansie 1️⃣2️⃣0️⃣km M Team gravel i MTB Mariusz Mocarski (⏱️ 4g41m), Kazimierz Dobkowski (⏱️4g56m) i Wojciech Ciulkin (⏱️5g29m).
Z dystansem 7️⃣0️⃣km zmierzyli się Adam Jakubowski (⏱️ 2g32m) i Marcin Rećko (⏱️3g09m).
Nowe zasady wyróżniania najszybszych uczestników, analogiczne jak w Maratony Kresowe MTB spowodowały, że Adam, który był 4 wśród mężczyzn w wieku 40-49 lat załapał się na najniższy stopień podium w kategorii wiekowej 🥉
Oto co Nasi mieli do powiedzenia na mecie:
Marcin Rećko: "Od startu tempo dużo mocniejsze niż się spodziewałem – było widać, że to nie wycieczka. Do ok. 50 km jechało się naprawdę dobrze i wszystko było pod kontrolą. Niestety na jakieś 10 km do mety zaczęły łapać skurcze i zrobiło się już tylko „dojechać”.
Trasa świetna, szybka , organizacja na bardzo wysokim poziomie. A posiłek na mecie? Szczerze – dawno czegoś takiego nie widziałem: zupa, babka, kompot i ciasto 👌
Pogoda idealna do jazdy, gdyby tylko wiatr trochę odpuścił.
Finalnie: 33 open / 13 kat.
Cel był złamać 3h – zabrakło około 10 minut.
Dobry punkt odniesienia na dalszą część sezonu."
Adam Jakubowski: "gravel to dla mnie coś nowego, zarówno jeśli chodzi o sprzęt jak i specyfikę rywalizacji. Startowaliśmy w grupach po 15 osób. Moja grupa wystartowała bardzo niespiesznie, więc od początku postanowiłem narzucić własne tempo. Nikt nie pojechał za mną, skutkiem czego jechałem sam jakieś 95% trasy. Jechało się bardzo dobrze, lubię wysokie prędkości przelotowe (Vmax to 56km/h) 🤩. 2 km przed metą pomyliłem trasę i kosztowało mnie to 1 miejsce w generalce (to pewnie ten czarny kot 😈). Debiut udany, załapałem się na pudło w kat. M40-49. Dzięki Maćkowi Kołodziejczykowi odebrałem medal. On mi przypomniał nowe zasady."
Wojciech Ciulkin: "133 open i 52 w kat,
Czas 5:29 na 120km. Średnia prędkość jazdy 23,6km/h. Ilość naciśnięć na pedały z czujnika 20 650 razy. Jeśli chodzi o jazdę to do 40km było w moim odczuciu dobrze i dużo wyprzedzania, później zaczynały się schody, aż po 100km pojawiły się drobne skurcze, po dojechaniu do rzeki Bug postanowiłem odpocząć. Po 8 minutach odpoczynku z nową siłą ruszyłem do mety.
No cóż a miejsce, jak dla amatora to może i dobre, w tamtym roku ten czas dałby miejsce ok 90. Z roku na rok rajdy rowerowe stają się coraz bardziej zawodowe, zostaje ściganie z samym sobą lub przechodzenie na krótsze dystanse sprinterskie."
Mariusz Mocarski: "Orient Gravel Mielnik zaliczam do grona imprez bardzo udanych.
Malownicza trasa, dobra organizacja wydarzenia i pogoda tego dnia sprawiły, że był to mój debiut kręcony z przyjemnością.
Co do samego startu. 120km przejechane w czasie 04:41 pozwoliło na uzyskanie 70 miejsca open oraz 22 miejsca w kat M18-39.
Trasę pojechałem na miarę swoich możliwości jakie miałem na chwilę obecną. Starałem się rozłożyć siły na cały dystans, tak aby nie zaliczyć przysłowiowej ściany.
Mogę stwierdzić, że całkiem się to udało chociaż od około 80 km dość mocno czułem "przespaną zimę".
Podsumowując, piękny to był dzień.
Miło jest również patrzeć jak imprezy gravelowe skupiają wokół siebie coraz więcej fantastycznych ludzi :)"
Wspieramy: Fundacja Małe Cuda
Fotki (tak dla zmyłki 😈) z 1️⃣ rundy MK w Białymstoku Krzysztof Karpiński