01/06/2026
Zastanawiałam się dzisiaj nad Dniem Dziecka... Z każdej strony płyną dziś życzenia beztroski, ale prawda jest taka, że każdy z nas ma w sobie część dziecięcą i nie zawsze to, co w niej nosimy, zostało w przeszłości zaopiekowane tak, jak powinno. Ostatnio w mojej pracy psychologicznej bardzo dużo przestrzeni poświęcam właśnie tematowi wewnętrznego dziecka, dlatego dzisiaj postanowiłam w telegraficznym skrócie przybliżyć Wam ten mechanizm.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś zareagować na drobną uwagę tak silnym wybuchem złości lub lęku, że po chwili zastanawiałaś/eś się: „Skąd to się w ogóle wzięło?” 🌪️ To najprawdopodobniej nie była reakcja dorosłego człowieka na to, co dzieje się tu i teraz. To odezwało się Twoje wewnętrzne dziecko – a dokładniej Twoja pamięć emocjonalna i somatyczna.
Praca z wewnętrznym dzieckiem to nie ezoteryczne wizualizacje, ale bardzo konkretna praca z układem nerwowym, starymi wzorcami przywiązania i niezaspokojonymi potrzebami. Często jednak w tradycyjnym gabinecie potrafimy ten problem jedynie świetnie "zintelektualizować", odcinając się od czucia w ciele.
Dlatego w HorseSpirit przenosimy tę pracę na pastwisko. 🌿 Pracując w oparciu o metody HAE i HAT z poziomu ziemi, zapraszamy do procesu konie. Jako wybitni eksperci od czytania układu nerwowego, dają nam bezpieczną przestrzeń do spotkania się z tym, co zablokowane.
W dzisiejszej karuzeli pokazuję, jak zacząć dostrzegać te mechanizmy i jak stado pomaga nam wejść w rolę wspierającego Dorosłego dla samego siebie (tzw. reparenting).
👉 Przesuń w bok i zobacz, jak odzyskać stery w momentach emocjonalnego przytłoczenia.
A jakie sytuacje najczęściej aktywują Twoje dawne rany? Czekam na Wasze refleksje w komentarzach! 👇
P.S. Przypominam, że w czerwcu mam dla Was jeszcze miejsce na sesje indywidualne, a już w lipcu startujemy z letnimi edycjami warsztatów.