30/05/2026
**Witam wszystkich w sezonie 2026!**
Po srogiej zimie, podczas której łowiło się spod lodu okonie i białoryb, przyszła wiosna, pierwsze próby z XUL-em oraz zabawa z białorybem. W końcu nadszedł też czas i pogoda na karpie.
Pierwszy tegoroczny wypad, trwający 3 doby, odbyliśmy podczas majówki na Łowisko Chojnica. Niestety zakończył się bez karpia - brały jedynie leszcze, dlatego nie było o czym pisać.
Druga zasiadka miała miejsce w dniach 21-23 maja na miejscowym Łowisko karpiowe Grubasy u Sławka , na nowym stanowisku nr 6. I tutaj mogę już napisać coś więcej - w końcu udało mi się przełamać klątwę tego łowiska.
Pierwsze branie nastąpiło jeszcze przed zmrokiem, po zmianie wcześniej wytypowanych miejscówek, które okazały się nietrafione. Efektem był mój pierwszy amur o wadze 7,5 kg. Przez całą noc regularnie odławiałem kolejne ryby, a nad ranem zameldował się pierwszy karp. W tym momencie byłem już na tyle usatysfakcjonowany wynikami, że mógłbym wracać do domu. Skupiłem się więc bardziej na odpoczynku po nieprzespanej nocy niż na intensywnym łowieniu.
Kolejnego dnia dołowiłem jeszcze jednego karpia i amura. Ostatecznie zakończyłem zasiadkę z wynikiem 10 amurów w przedziale 6-11 kg oraz 2 karpi około 4 kg każdy. Przemek, mimo że był nad wodą tylko kilka godzin, również zaliczył udany występ, wypracowując amura o wadze 6 kg.
Przez całą zasiadkę niezmiennie łowiliśmy na towar od RK Baits, wspomagając się pelletem Aller Aqua oraz mixem ziaren. Co ciekawe, zdecydowana większość brań nastąpiła na Flow Wafters o smaku salami, które podczas tego wyjazdu wyraźnie wyróżniały się skutecznością, a za tak wspaniałe zdjęcia odpowiedzialny jest Krystian Erling
Szczerze mówiąc, po reputacji amurów jako prawdziwych „torped” spodziewałem się nieco więcej walki, ale mimo wszystko jestem bardzo zadowolony z tego wypadu. Sezon karpiowy można uznać za oficjalnie rozpoczęty! 🎣🐟
Dzięki RK Baits za kolejną porcję skutecznego towaru.