05/06/2026
240 km nie robi się samymi nogami. Robi się je głową. 🧠💥
Kolejny mocny trening wpadł do dziennika. Liczby na zegarku cieszą, ale to tylko wycinek drogi do głównego celu, jakim jest Bieg Siedmiu Szczytów.
W ultra najbardziej fascynuje mnie to, co niewidoczne dla kibiców. Długie godziny sam na sam ze swoimi myślami. Ten moment, kiedy ciało zaczyna protestować, a Ty musisz przejąć nad nim pełną, psychiczną kontrolę. Kiedy kończy się fizyczna siła, zaczyna się prawdziwa gra.
To żmudny proces. Setki samotnych kilometrów, walka ze słabościami i monotonia, która uczy pokory. Ale właśnie tam, w tej samotności, wykuwa się forma na 240 km.
Nie ma dróg na skróty. Odhaczone, wyciągamy wnioski i walczymy dalej! 🏃💪