05/07/2026
Także i w tym roku na najważniejszych mistrzowskich zawodach w biegu na orientację nie zabrakło juniorów UKS Orientuś. Na Mistrzostwach Europy Juniorów (EYOC) https://www.eyoc2026.si/, które odbyły się na wymagających, krasowych terenach w Słowenii w biało-czerwonych barwach wystartowali: debiutant Mateusz Grzymkiewicz i bardziej doświadczony Antoni Trzeciak. I właśnie Antek znakomicie spisał się w biegu sprinterskim, gdzie w gronie 110 zawodników z 32 państw wywalczył 7. miejsce tracąc do zwycięzcy zaledwie 17 sekund, a do brązowego medalisty tylko 11. Jeszcze mniej bo 8 sekund do medalu zabrakło sztafecie, w której Antoni pobiegł na pierwszej zmianie. Świetny bieg kolegów na kolejnych zmianach ( Piotr Motała i rewelacyjny Antoni Pachnik ) pozwolił zająć Polakom czwarte miejsce w gronie 30 ekip. To znakomity wynik, ale niestety nie dający upragnionego podium, na którym stanęli Finowie, Czesi i Francuzi. Mimo pewnego niedosytu obydwu naszym zawodnikom należą się wielkie brawa i słowa uznania za walkę z najlepszymi biegaczami na kontynencie. Trzeci spośród najlepszych orientusiowych juniorów czyli Tomasz Rzeńca nie zdecydował się na obronę mistrzowskiego tytułu w sprincie zdobytego przed rokiem w Czechach, gdyż mistrzostwa Europy niemalże pokrywały się z Mistrzostwami Świata Młodzieżowców ( JWOC). Podczas ubiegłorocznych zawodów w tej kategorii wiekowej Tomasz wywalczył we włoskim Trentino sensacyjnie wicemistrzostwo świata i w tym roku chciał potwierdzić swoją pozycję wśród starszych kolegów rywalizując z nimi w szwedzkiej Karlskronie https://www.jwoc2026.se/. Niestety, choroba kilka dni przed imprezą i wynikająca z tego niedyspozycja pokrzyżowały plany naszego mistrza. Mimo osłabienia zajął w swej koronnej konkurencji 25. miejsce w gronie blisko 180 rywali. To i tak świetny wynik, ale nie na … możliwości Tomka, który zebrał jeszcze siły na start w sztafecie leśnej. Do punktu widokowego utrzymywał nawet 3. pozycję na swojej zmianie ale później opadł, niestety z sił. Pecha miał także nasz węgierski Orientuś czyli Mihaly Csoboth. Jemu do medalu w biegu średniodystansowym zabrakło tylko 3 sekund. Jak pech to pech! Za rok jednak wszystko powinno ułożyć się lepiej gdyż JWOC rozegrany zostanie w Polsce! Najlepsi młodzieżowcy spotkają się bowiem w Sudetach, a jedną z aren będzie Srebrna Góra gdzie odbywały się pierwsze klubowe obozy UKS Orientuś. Będzie więc może okazja by znów cieszyć się z sukcesów w kategorii K i M20 na bliskim sercu najstarszych klubowiczów terenach. Od złotego medalu Rafała Podzińskiego w sztafecie podczas JWOC 2011 w Wejherowie-Rumii mija właśnie 15 lat! Warto by to więc jakoś uczcić ten historyczny wyczyn i powrót Mistrzostw Świata Młodzieżowców do Polski! https://www.facebook.com/JWOC2027/