01/09/2026
Ostatnie miesiące upłynęły nam intensywnie, choć nie zawsze pozytywnie...
Po wyprawie nie mieśliśmy czasu na „zjazd” emocji ze względu na premierę książki. Potem wpadliśmy w wir pracy i wystąpień na festiwalach.
Po roku odpoczynku od gór po wyprawie zaczęliśmy myśleć nad kolejnymi planami i celami.
I pierwszy pojawił się temat Kaukazu. Czterotysięczniki w Swanetii nas zwabiły.
Jednak okazało się, że wyjazd był całkowitą klęską pod kątem celów wspinaczkowych i utraty sprzętu, kiedy but Weroniki odpłynął wodospadem (tak, znowu lewy!)…Gorzki smak porażki chcieliśmy osłodzić wakacjami. I to jakimi!
W tym roku spełniliśmy jedno z naszych największych życiowych marzeń. Pracowaliśmy na to kilka lat, odkładając wszystkie inne. Marzenie związane z wolnością, nie w górach, a w życiu. Mamy swojego campervana! Nie „stało się”. Zrobiliśmy to!
A w pierwszą wielką podróż udaliśmy się do Skandynawii, ktorej między innymi zawdzięczamy realizację tego marzenia.
Norwegia jest niesamowita, za każdym zakrętem opada szczęka. Podobna do Islandii, ale bardziej swojska. Krajobraz nie jest tak „nieziemski”. Ale po tygodniu jeżdżenia byliśmy zmęczeni. Tryb, w którym byliśmy za bardzo przypominał naszą codzienność, żeby wypocząć. Z planowanych 3 tygodni w NO spędziliśmy tylko tydzień, żeby ostatecznie po 2 tygodniach skończyć wakacje.
No cóż… Życie cały czas przypomina, że jest słodko-gorzkie, a góry za każdym razem uczą nas pokory.
Mamy nadzieję, że Wasze wakacje były bardziej udane?
PS. Jeśli ktoś ma na zbyciu lewego buta Scarpa Phantom Tech HD rozm.41, to bierzemy! 🫣