26/08/2026
Włocławska presja
Włocławek od lat uchodzi za miejsce bardzo wymagające jeśli chodzi o koszykówkę. Nigdzie w kraju nie znajdziecie większej ilości kibiców-trenerów którzy lepiej wiedzą, znaleźliby solidniejszych i tańszych zawodników a już na pewno wiedzą lepiej co grać. Mistyczna presja towarzyszy włocławskiej koszykówce niemal od zawsze. Czy zdobycie mistrzostwa to jedyne słuszne założenie które niczym katowski topór wisi nad zawodnikami, trenerem, zarządem, klubem czy jednak kibice doceniaja samą rywalizację, cieszą się grą i doceniają również mniejsze osiągnięcia? Sprawdźmy więc w praktyce. Popytajmy o nadchodzący sezon, o oczekiwania, wizje i zawodników. Skonfrontujmy to z założeniami klubowymi.
Włocławska presja - sprawdzam.
1. Oczekiwania na sezon 2026/27
2. Kto zaskoczy? (Zawodnik)
3. Kto jest największą niewiadomą? (Zawodnik)
Te trzy pytania zadałem całkiem sporej grupie kibiców. Każdy miał swoje własne przemyślenia których nie korygowałem nawet jeśli lekko odbiegały od tematu bo to odpowiedzi ludzi żyjących Anwilem i w wielu przypadkach najprostsze pytanie może się zakończyć wielogodzinną dyskusją. Taki jest właśnie Włocławek, tacy są włocławscy kibice.
Więc do boju! Zapraszam.
Wojtek Pietrzak były zawodnik a obecnie statystyk oraz trener Basketu Włocławek
1. Chciałbym widzieć "PRAWDZIWY ZESPÓŁ".
Zespół przez duże 'Z" i nie chodzi mi tylko i wyłącznie o jakieś spektakularne zwycięstwa (chociaż takowe mile widziane). Bardziej chodzi mi o team spirit. O to, żeby na parkiecie i na ławce było widać entuzjazm i wolę walki a nie smutne i obrażone miny ludzi którzy wyglądają jakby czekali tylko i wyłącznie na ostatni przelew i bay bay...
2. Myślę że zaskoczy Hans Vanwijn (kawał gracza) oby po kontuzji wypalił mu sezon we Włocławku.
3. Wójcik... Nie mam na myśli umiejętności sportowych. Bardziej chodzi mi sferę mentalną.
Wiadomo jak w tym aspekcie jest we W-ku..
Krzysztof Jóźwiak - statystyk oraz trener Basketu Włocławek.
1. Po dwóch nieudanych sezonach oczekuje, że w tym nadchodzącym będziemy mieli prawdziwy zespół który będzie walczył o medale i powalczy o Puchar Polski. Wierzę w trenera Bosnića który wniesie nowe pomysły i zbuduje team walczaków, bijacych się o najwyższe cele.
2. Obstawiam dwóch zawodników.
Szymon Wójcik bo już czas wskoczyć na wyższy poziom.
Josiah Strong - ma potencjał na bycie nawet gwiazdą ligi i jest w najlepszym wieku do osiągania sukcesów.
3. Dla mnie polska rotacja. Większość zawodników przedstawiana jest jako zadaniowcy, a kto tak naprawdę przebije się i wywalczy większe minuty - nie wiadomo.
MEDIA
Maciej Janiczek - Anwil Online oraz Royal Anwil (UK)
1. Po ostatnich latach nie mam szczególnych oczekiwań. Miewaliśmy drużyny mocne „na papierze”, które nie przynosiły sukcesu. Tym razem nasz skład wygląda solidnie, ale bez szaleństw, dlatego nie stawiam Anwilu w szeregu faworytów. Parkiet wszystko zweryfikuje, ale użyję wyświechtanego, lecz idealnego hasła. Liczę na to, że „Rottweilery” pokażą kły i będziemy obserwować DRUŻYNĘ walczącą w każdym meczu. Jeśli chodzi o wynik sportowy, cele trenera i dyrektora mówią o miejscu w TOP6, czyli bezpośrednim awansie do Play-Off bez problematycznego grania w Play-In. Dla mnie taki scenariusz też będzie sukcesem. Łatwo nie będzie, bo wiele klubów w PLK zaskoczyło bardzo ciekawymi ruchami transferowymi tego lata. Poza tym liczę na dobry wynik w ENBL. Zwycięstwo byłoby czymś świetnym, ale trzeba pamiętać, że to już inne i mocniejsze rozgrywki niż te, które pamiętamy. Ogólnie czuję podobny klimat jak przed sezonem 2021/2022. Wtedy też mieliśmy okres przejściowy i umiarkowane oczekiwania, a wyszło naprawdę zacnie, więc nie mam nic przeciwko powtórzeniu tamtej niespodzianki 😉.
2. W naszej drużynie jest sporo zawodników na wznoszącej fali oraz takich, którzy mają coś do udowodnienia. Uważam to za bardzo dobry klucz do budowania zespołu. Szymon Wójcik po zagranicznej przygodzie i pod skrzydłami znanego mu trenera może wejść na jeszcze wyższy poziom. Hans Vanwijn został przystopowany przez problemy zdrowotne i zapewne tylko dlatego trafił do Włocławka. Jeśli pod względem medycznym wszystko będzie u niego w porządku, może udowodnić, że wciąż jest koszykarzem klasy europejskiej i zaskoczyć niedowiarków. Jeśli jednak muszę podać tylko jedno nazwisko, mój wybór to Sam Hines. Chłopak dopiero stawia pierwsze kroki w Europie, ale już potrafi błyszczeć, nie tylko punktując, ale też dając solidne wsparcie na deskach. Liczę, że w barwach Anwilu rozwinie skrzydła i za rok będzie przebierał w ofertach z mocniejszych lig.
3. Dla mnie to Jack Forrest. Spodziewałem się na tej pozycji kogoś z większym doświadczeniem, tymczasem Amerykanin dopiero zaczyna grę na Starym Kontynencie. W Grecji grał bardzo chimerycznie, bo obok występów fenomenalnych zaliczał mecze bezbarwne. Co prawda w Finlandii ustabilizował formę i błyszczał, ale to nie jest liga, która mocno działa na wyobraźnię kibiców. Forrest może okazać się u nas absolutnym strzałem w dziesiątkę, ale równie dobrze największym rozczarowaniem transferowym. Czas pokaże 😉.
Marek Szubski - Szósty Zawodnik, dziennikarz portalu WLC24.tv
1. Po ostatnich sezonach szczerze mówiąc ciężko mi jest cokolwiek oczekiwać. We Włocławku zawsze celem jest mistrzostwo wszystko poniżej traktowane jest jako porażka. W tym sezonie oczekuje walecznej i pełnej optymizmu drużny, która rzuci się za sobą w ogień a wyniki same przyjdą. Ten trener to gwarantuje lecz czy pójdzie to w parze z jakością na boisku?
Patrząc realnie na skład Anwilu oraz głównych rywali to prezes Hejman uważam trafnie wyznaczył przed trenerem cel na pierwszą szóstkę a potem docelowo półfinał.
2. Ja wierzę, kolejny rok, w Bartka Łazarskiego. Może to właśnie jego sezon? Teraz z tego co można usłyszeć ma być trzecim Polakiem w rotacji z ok 10. minutami na mecz jako 9. w rotacji całej drużyny. Więc jak nie teraz to kiedy?
3. Największą niewiadoma jest forma, a przede wszystkim zdrowie ,,włocławskich Belgów” Jeśli Lacomte z Vanwijn będą omijać kontuzje to uważam, że zespół jest w stanie osiągnąć wiele. Jak zabraknie conajmniej jednego z nich to może się wiele posypać… Dlatego tak ważne by cały skład ogrywał się w ENBL oraz ze słabszymi rywalami w polskiej lidze. Tak by każdy z graczy jak zajdzie potrzeba mógł zagrać większe minuty.
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że na starcie sezonu PLK, Anwil będzie bardzo poukładaną drużyną na tle rywali, schody zaczną się później.
Maciej Bartnik / Polski Basket Retro
1. Pierwsza czwórka ligi
2. Nie mam pojęcia, nie interesuje mnie zupełnie nowy skład i nawet nie wiem kto tam gra, ale załóżmy że Lacomte
3. Największa niewiadoma - zarząd klubu
Michał Nagler - Radio Basket
1. Moje oczekiwania na nadchodzący sezon to zespół z ikrą, charakterem, nieustępliwy, z DNA rottweilerów do jakich kibice byli przyzwyczajeni od ponad 30 lat - jeśli te cechy wolicjonalne będą w zespole się wyróżniały to wynik przyjdzie sam.
2. Chciałbym, żeby najbardziej zaskoczył w końcu, ilością minut i dobrą grą - Bartosz Łazarski.
3. Biorąc pod uwagę kompletnie nowy skład to przy wszystkich należy postawić znak zapytania, z wiarą oczywiście, że zaskoczą na plus.
EMIGRACJA
Gracjan Kaczmarek - Royal Anwil (UK)
1. Liczę na dobre granie i zaangażowanie bo to raczej najważniejsze. Duże minuty Bartka bo jesli ich nie bedzie to chlopak musi szukać lepszego miejsca do grania jak najszybciej. Puchar Polski, byłoby fajnie zagrać, niekoniecznie wygrać. Wyniku końcowego tu nie ma sensu wymyślać jest dużo więcej lepszych drużyn i ostatni sezon pokazał, że wszyscy mają szanse na finał, ale Playoff to raczej obowiązek.
2. Kto zaskoczy to mam nadzieję, że Bartek i Szymon będą dość ważnymi punktami drużyny. Zagracznicznych nie ma sensu tutaj wymieniać chociaż ten Belg po kontuzji jak zaskoczy może być kotem.
2. Największą niewiadomą jest Trener łącznie z całą drużyną. Może być fajnie i ciekawie a może być lipa i też bedzie fajnie i ciekawie 🤣🤣🤣 Każdy chyba zawodnik oprócz Lecomte to niewiadoma...
Tomasz Protasiuk - Były zawodnik, Royal Anwil (UK)
W odróżnieniu od lat wcześniejszych to nawet nie znam nazwisk nowych grajków. Co roku jakoś się człowiek angażował i ...... z tego było. Poczekam jak zaczną grać to może któregoś nazwę zawodnikiem.
Nie śledzę ich karier a z filmików na YouTubie to i ze mnie można zrobić gwiazdę.
Jarosław Mikołajczyk - Royal Anwil (UK)
1. Oczekiwań nie mam jakichś wygórowanych, w czwórce jak będą to będzie super osiągnięcie (wizja lepszych pucharów) i myślę że można pyknąć ten ENBL...
2. Zaskoczyć może jak dla mnie Forrest
3. Niewiadomą jest Belg Van Vijn jeśli pokaże 100 procent możliwości - będzie zamiatał
Tomasz Radaczyński - Royal Anwil (UK)
1. Chciałbym przede wszystkim, żeby Anwil znalazł się w TOP 4. Gramy też ponownie w pucharze, który już kiedyś udało nam się wygrać, więc fajnie byłoby dobrze się tam pokazać i powalczyć o jak najlepszy wynik. Może będzie też okazja do spotkania gdzieś na fajnym wyjeździe w UK i ponownego wspólnego pokibicowania naszej drużynie. (Już wiemy, że w grupie "B" angielskiego zespołu nie uświadczymy. Pytania zadawane przed losowaniem grup ENBL)
2. Kto zaskoczy? Bardzo chciałbym, żeby był to któryś z Polaków, bo uważam, że to właśnie polscy zawodnicy budują tożsamość klubu. Zagraniczni zawodnicy przychodzą i odchodzą, a fajnie byłoby, żeby Polacy zostawali w Anwilu na dłużej, chcieli tutaj grać, rozwijać się i naprawdę utożsamiali się z naszym klubem. Dlatego stawiam na Szymona Wójcika.
3. Największa niewiadoma? Hans Vanwijn – wraca po poważnej kontuzji, więc dużą niewiadomą będzie to, jak szybko wróci do swojej najlepszej dyspozycji. Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Dużo też będzie zależało od trenera – widać, że jest bardzo komunikatywny i ma pomysł na drużynę. Mam nadzieję, że uda mu się stworzyć z tych zawodników prawdziwy zespół.
WŁOCŁAWSCY KIBICE:
Jacek Czerwiński
1. Oczekuje walki i zaangażowania w każdym meczu, która zaprocentuje awansem do Play-off
2. Uważam, że pod okiem trenera, z którym dobrze się zna, pozytywnie zaskoczy Szymon Wójcik.
3. Największy znak zapytania stawiam przy "Klossie" (Hans Vanwijn), biorąc pod uwagę to czy nie odnowi mu się kontuzja i czy będzie w stanie pokazać swój kunszt koszykarski.
Marek Łukasik
1. Żeby gra Anwilu zaczęła cieszyć nie musi być 25. "winów" czy medalu ale żeby było zaangażowanie i dobra gra. Miejsce po sezonie - play off. Ale jest coś gdzie mamy duże rezerwy od lat- Puchar Polski, chcę Pucharu!
2. Strong
3. Szlachetka- czy jest to gracz na ważną rolę w dobrym zespole? Niby około 10 lat w Plk a ciągle poniżej własnego talentu.
Marcin Gradowski
1. Oczekuję standardowo walki do końca i mocnej obrony. Charakteru rottweilera.
2. Jack Forrest może być nowym Jelinkiem.
3. Chciałbym aby Słupiński grał double double w każdym spotkaniu ( wiem że potrafi tylko trzeba dać mu szansę)
Tomasz Dziedzic
1. Oczekiwania to najważniejsza walka w obronie i cheć grania dla zespołu. Ale obrona i walka są tutaj kluczowe. Liczę że tak będzie bo skład zawodników i ich cechy z tego co oglądałem do tego predysponują. Bałkański trener będzie ich za "jajka" cisnął. Z tego są znani i chyba tak charaktrologicznie ich dobrał. No i Laconte, jak go pamiętam z Lublina, zawodnik drużynowy ale potrafiący samemu minąć i odegrać bądź samemu wejść "na kosz".
2. Absolutnie Wójcik!! Będzie Game changerem naszego zespołu, bo papiery, warunki, geny ma na grajka TOP naszej ligii, zatem on będzie najwięszym, pozytywnym zaskoczeniem, a że jest już ograny, był pierwszym wyborem trenera, to coś znaczy!!
3. Każdy z nowych czarnoskórych zawodników ( oprócz Forresta i Laconte'a).
Marta Szczepańska (Lucy)
1. Moje oczekiwania na ten sezon nie są jakieś szalone, podchodzę do sezonu z rozsądkiem. Skład ma potencjał, ale ciężko ocenić bez zobaczenia drużyny na żywo, tego jaka jest chemia, jak zawodnicy czują się ze sobą, jak współpracują ze sztabem. Myślę, że mamy szanse na zakwalifikowanie sie do turnieju finałowego o Puchar Polski i spróbowanie zdobycia trofeum. Zaś jeśli chodzi o kwalifikacje do Play Off, tu jest trudniejszy owoc do zgryzienia bo zespoły będą się zmieniać przed końcem sezonu, ewoluowac ale 4-5 pozycja przy ambicjach naszych zawodników jest możliwa do osiągnięcia.
2. To pytanie sprawiło mi największą trudność i szczerze dalej nie wiem, którego zawodnika powinnam wskazać. Każdy może zaskoczyć, więc mam nadzieję, że nadchodzący sezon ma dla Nas dużo pozytywnych niespodzianek i przyniesie nam wiele radości z gry Naszego zespołu.
3. Największą niewiadomą dla mnie jest Hans Vanwijn, jak wiemy zawodnik wraca do gry po kontuzji także wszystko się może zdarzyć. Jednak mam nadzieje, że powrót ułoży się pozytywnie i my jako kibice będziemy się cieszyć z gry tego zawodnika.
W tym miejscu chciałbym podziękować kilku osobom które poprosiły o niepublikowanie swojej wypowiedzi i oczywiście szanuję tę decyzję. Każda odpowiedź pomogła mi wyostrzyć widok na malujący się obraz nadchodzącego sezonu, zrozumieć oczekiwania, poznać nadzieje ale też obawy których przecież nie brakuje po sezonach które dawały ogrom radości ale też kończyły się zdecydowanie poniżej oczekiwań (żeby nie nazwać tego wprost - fiaskiem).
Dziękuję Wam za szczere, wyczerpujące odpowiedzi. Rozumiem też, że nie każdy dał radę z różnych względów wyrobić się z czasem na odpowiedź (kilku zabrakło). Więc jeśli tylko moi drodzy czytelnicy zechcecie artykułów w podobnym formacie postaram się dopytywać o to i owo w trakcie sezonu a kto wie, może uda się nawet wrzucić jakieś małe wywiady?
Kontaktując się z Wami bardzo często otrzymywałem bekhendowy return: "a ty co myslisz"? Nie uciekam więc od odpowiedzi i chociaż nie do końca chciałem to zrobić, koniec końców popełniam właśnie przepytywanie samego siebie co następuje...
1. Przystępujemy do sezonu w roli underdoga. To chyba najlepsza z możliwości dla naszego zespołu który bez presji o wynik może sprawiać niespodzianki w pojedynczych meczach. Generalizowaniem byłoby gdybym napisał: "Anwil nie lubi presji, Anwil z presją sobie nie radzi". Owszem, lata, czy może bardziej sezony w których byliśmy w stanie dominować ligę najczęściej kończyły się porażkami na którymś etapie play-off ale przecież dominować i wygrywać Anwil Włocławek też potrafi. Nie można jednak się oszukiwać i zawieszać poprzeczki za wysoko tylko żeby nastraszyć przeciwników. Jesteśmy zespołem w przebudowie, zespołem który po zmianach i zawirowaniach będzie szukał swojego charakteru i mam nadzieję, krok po kroku, odbudowywał pozycję w Polska Liga Koszykówki.
Z koszykarskiego menu zamawiam play-off oraz final Pucharu Polski.
2. Bardzo liczę, że zaskoczeniem w naszej drużynie będzie Bartek Łazarski. Może nie czas na bycie gwiazdą ligi ale właśnie to zaskoczenie kiedy dostaniesz szansę na coś więcej niż dwie minuty w meczu który się "skonczył" pięć minut wcześniej. Bartek, wszystko w Twojej głowie. Trenerze, dajmy Bartkowi pograć!
3. Do tablicy wyciągam kolejnego Polaka. Szymon Wójcik do odpowiedzi! Szymon który najwidoczniej nie jest niewiadomą dla trenera Verdana bosnića dla mnie jest mała zagadką. Nie chcę nawet bawić się w porównania do taty - Adama. Szymon ma swoją ścieżkę, swoją karierę, swoje decyzje, swoje życie. Od porównań nie ucieknie tak jak Pluta czy Tomaszewski ale dajmy mu robić rzeczy na parkiecie po swojemu. Rocznik '99 wskazuje, że czasy "młodego perspektywicznego" już nie obowiązują. Czy Wójcik odnajdzie się na specyficznym (a jednak nowym) "parkiecie" we Włocławku? Nie wiem. Tych niewiadomych jednak jest przecież w nadchodzącym sezonie więcej. Szymon, bądź tą niewiadomą która mega pozytywnie zaskoczy całe koszykarskie środowisko. Powodzenia.
Na zakończenie chciałbym krótko podsumować.
Presja we Włocławku jest i będzie. Hejt? Zapewne też i zapewne wiekszy niż w innych miastach powiązanych z koszykówką. Oczekiwania kibiców jednak z palca wyssane nie są. Realne podejście do możliwości obecnie tworzonego teamu wcale nie wskazuje na przerost celów czy zawyżonych aspiracji. Włocławski kibic dorósł. Szczerze, nie pamiętam kiedy kibice wygwizdali drużynę za przegrany mecz, pamiętam natomiast takie w których gwizdy oznaczały dezaprobatę dla poczynań na parkiecie. Włocławek przełknie gorzką pigułkę porażki ale woli walki - nigdy. Granica obu przypadków czasem jest cienka ale kto jak kto, kibice w Hali Mistrzów potrafią odczytać czy mecz przegrał się bo przeciwnik był tego dnia lepszy, silniejszy... czy to nam się nie chciało.
Jak widać po Waszych wypowiedziach nikt nie oczekuje mistrzostwa a w zasadzie wszyscy walki oraz pokazania pazurów Rottweilerów. Mimo tego, że przecież od 35 lat wiadomo, że 🎼"nasz Anwil najlepszy w Polsce jest"!
Ps. Nie udało mi się niestety w tym gorącym dla klubu okresie przedrzeć do osób bezpośrednio związanych z zarządzaniem więc takiego porównania kibice-klub tym razem zabraknie. Nie poddaje się. Na wszystko przyjdzie jeszcze czas.
Wiemy, że klub deklaruje walkę o play-off.
📸 .pl;