08/02/2026
Czy Wy to widzicie?
Strzelają, kreują, dominują, wyglądają na ludzi, którzy cieszą się grą w piłkę. Bez męczenia buły i zbędnych grymasów. Pod wpływem chwili ta koszulka przestała ważyć, plącząc wszystkie synapsy, a zaczęła dodawać sił.
Lekkość w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich, kontrataki w stylu spuszczonych psów ze smyczy, stałe fragmenty gry oparte na pomysłowości i odpowiednim wykonaniu.
Pieprzony Carras po cichu wszedł i zamierza ślubować swój 5-letni rekord braku porażki za sterami United. Ustawiając do pionu od Guardioli po Artete.
Na boisku był taki sam. W cieniu, zawsze za plecami największych nazwisk, a gdy przychodziło do podsumowań permanentnie w ścisłej czołówce. Ahh te przeszywające dwie formacje podania.
Może właśnie kogoś takiego potrzebowała grupa milionerów w szatni? Nie zamordyste, nie wizjonera. Gościa trochę z cienia, ale z pomysłem, bo te wszystkie zwycięstwa oparte na ściśle uknutym planie, który wydobywa z piłkarzy to co najlepsze.
Golimy na zero, proszę Państwa.