02/09/2026
(2/2) Paryż, ciąg dalszy. Różne są sposoby ucieczki od zgiełku miasta. Jednym z nich są odwiedziny cmentarza. I w ten sposób znaleźliśmy się na cmentarzu Père-Lachaise. Najważniejszym dla mnie grobem jest tutaj grób Fryderyka Chopina. Złożyliśmy na jego paryskiej mogile kwiaty. Złożyliśmy też kwiaty przy pomniku upamietniającym polskich lotników broniących Francji oraz na kilku innych grobach osób, które w jakiś sposób były dla nas ważne.
Wieczorem natomiast wybraliśmy się pod Wieżę Eiffla. Tam, na wypalonym słońcem trawniku zrobiliśmy piknik. Sery, wędliny, bagietki i oczywiście francuskie wino 🍷Siedzieliśmy, jedliśmy i śmialiśmy się kilka godzin. Dwa razu udało nam się zobaczyć, jak Wieża Eiffla rozświetlona została tysiącem migających światełek. Zupełnie jak choinka na Święta.
Fontanna Strawinskiego. Znajduje się ona tuż przy Centrum Pompidou. Jej ruchome, kolorowego elementy sprawiają, że może się zakręcić w głowie :) Długo chodziliśmy dookoła zachwycając się jej pięknem. Warto ją odwiedzić szczególnie w upalne dni.
Znowu przeszliśmy obok Katedry Notre, minęliśmy Panteon aż w końcu dotarliśmy do Ogrodów Luksemburskich. To było ostatnie miejsce, które chciałem, żebyśmy odwiedzili. Piękny ogród przy wspaniałym pałacu. I nasz kolejny piknik. Znowu jedliśmy francuskie przysmaki, śmialiśmy się, releksowaliśmy. Aż w końcu trzeba było wstać i wrócić do hotelu po bagaże. A dalej już tylko na lotnisko.
Przylecieliśmy do Paryża w piątek, wracaliśmy w poniedziałek. Trochę krótko. Ale udało nam się zobaczyć sporo ważnych miejsc i nawet mieliśmy kilka spokojniejszych momentów, gdzie mogliśmy po prostu cieszyć się chwilą.
Jeszcze wrócę do Paryża. W przyszłym roku. Mam nadzieję, że na dłużej. I mam nadzieję, że znowu z taką super ekipą 😁
Łukasz Mańkowski
̇