18/09/2026
Kristina przez długi czas stawiała wszystkich przed sobą.
Dwójka dzieci.
Rodzina.
Praca jako pielęgniarka.
Długie zmiany.
Nocki.
I tak w kółko.
Praca, dom, dzieci, praca...
A kiedy w końcu pojawiała się chwila dla niej?
Często był to po prostu reset.
Coś słodkiego po ciężkiej zmianie.
Kieliszek wina wieczorem.
Szybkie jedzenie, bo po całym dniu ostatnią rzeczą, na którą miała ochotę, było stanie w kuchni.
Próbowała trzymać się różnych planów.
Przez jakiś czas szło dobrze.
Później przychodziły nocki, stres, dzieci, gorszy tydzień i wszystko znowu zaczynało się rozjeżdżać.
I tak mijały kolejne miesiące.
A samopoczucie zaczęło podupadać.
Brak energii.
Wzdęcia.
Problemy hormonalne.
Coraz mniej motywacji.
Najgorsze było to, że zaczęło brakować jej siły również wtedy, kiedy chciała być z dziećmi.
W pewnym momencie powiedziała sobie: dość.
Nie dlatego, że chciała mieć idealny brzuch.
Po prostu chciała znowu poczuć się sobą.
I pierwszy raz od dawna postawiła również na siebie.
Nie kosztem dzieci.
Nie kosztem rodziny.
Dla nich, ale też dla siebie.
Dopasowaliśmy treningi do zmian w szpitalu.
Czasami były 3.
Czasami 2.
Jedzenie miało być proste i możliwe do zabrania do pracy.
A jeśli chciała wypić wino, pojechać na wakacje czy wyjść ze znajomymi, robiła to.
Bo przecież nie chodzi o to, żeby przestać żyć.
Chodzi o to, żeby po takim weekendzie czy wakacjach nie mówić:
„Dobra, od poniedziałku zaczynam od nowa.”
Tylko wrócić do swojej normalności.
I właśnie to Kristina zrobiła.
Z czasem wróciła energia.
Zmieniło się ciało.
Poprawiła się siła.
Pewność siebie.
Samopoczucie.
Ale patrząc na jej zmianę, najbardziej cieszy mnie jedno.
Ona po prostu odzyskała siebie.
Po latach bycia mamą, partnerką, pielęgniarką i osobą, która zawsze musiała coś zrobić dla kogoś...
znowu znalazło się miejsce dla Kristiny.
I chyba wiele mam potrzebuje usłyszeć właśnie to:
zadbanie o siebie nie oznacza, że zabierasz coś swojej rodzinie.
Czasami właśnie dzięki temu możesz dać im więcej siebie.
Jeśli czujesz, że Ty też gdzieś zniknąłeś między pracą, domem i obowiązkami, napisz mi „POWER”.