04/06/2026
Kiedyś weekend był dla mnie ucieczką.
Dwa dni oddechu.
Dwa dni wolności.
Dwa dni, kiedy nie musiałam iść do pracy.
A potem przychodził niedzielny wieczór...
I ta myśl:
"Jutro znowu poniedziałek."
Dziś wiem, że problemem nie był poniedziałek.
Problemem było to, że przez większość tygodnia żyłam życiem, którego tak naprawdę nie chciałam.
Ile kobiet właśnie teraz odlicza godziny do końca weekendu?
Ile już dziś czuje ciężar jutrzejszego poranka?
Jeśli regularnie czekasz na weekend, żeby poczuć ulgę...
może warto zadać sobie pytanie:
Czy naprawdę chodzi tylko o zmęczenie?
A może gdzieś głębiej tęsknisz za życiem, które będzie bardziej Twoje?
Osobiście nie wierzę, że zostaliśmy stworzeni po to, by przez większość życia jedynie doczekać do piątku.
Wierzę, że zostaliśmy stworzeni do życia z sensem, kierunkiem i nadzieją.
Wyrusz w drogę odkrywania swojego
Z miłością ❤️
Sylwia Rojewska